Sprzedawał żonę. I się tym chwalił. Wstrząsające ustalenia z Austrii

Śledztwo w sprawie śmierci 39-letniej Danieli Aichinger ujawnia kolejne wstrząsające szczegóły. Siostra jej męża twierdzi, że 51-latek miał chwalić się pieniędzmi zarabianymi na udostępnianiu żony innym mężczyznom.

Zgotował piekło swojej żonie.Zgotował piekło swojej żonie.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Domański

Jak informuje "Daily Mail", Robert Aichinger jest podejrzewany o wielokrotne odurzanie swojej żony i przekazywanie jej nieprzytomnej innym mężczyznom za pieniądze w celu zgwałcenia. Daniela zmarła 25 czerwca po doznaniu poważnych obrażeń podczas przemocy seksualnej.

Nowe informacje przekazała policji młodsza siostra 51-latka. Według jej relacji mężczyzna miał kiedyś chwalić się, że za jedno spotkanie otrzymuje około 500 euro. Kobieta twierdziła też, że do domu pary regularnie przychodzili obcy mężczyźni.

Pokazał mi sugestywne zdjęcia Danieli w telefonie i powiedział, że przynosi ona 500 euro za spotkanie. W ten sposób finansowali wspólne życie. Nie wiem, czy Daniela robiła to dobrowolnie - zrelacjonowała siostra podejrzanego.

Śledczy mają jednak dysponować wiadomościami, które sugerują coś zupełnie innego. Według "Daily Mail" w telefonie Aichingera znaleziono rozmowy wskazujące, że jego żona nie wyrażała zgody na kontakty seksualne z innymi mężczyznami. W jednej z wiadomości miał wprost napisać, że kobieta "nie uczestniczy w tym dobrowolnie".

Śledztwo nabrało tempa po śmierci 39-latki. Kobietę znalazła jej nastoletnia córka. Daniela leżała nieprzytomna i zakrwawiona na łóżku wodnym. Pomimo wysiłków ratowników nie udało się jej uratować. Sekcja zwłok oraz analiza telefonu męża skierowały śledczych na trop wieloletniej przemocy.

Tak tłumaczył się ratownikom

Aichinger miał początkowo przekonywać ratowników, że doszło do wypadku podczas "ostrego seksu". Policja ustaliła jednak, że po zdarzeniu pozbył się łóżka wodnego i usunął aplikację z telefonu. Śledczy mieli również odkryć, że wyszukiwał informacje o tym, jak odurzyć drugą osobę.

W sprawie zatrzymano również sąsiada pary. Jest on podejrzewany o dwukrotne wykorzystanie seksualne Danieli, w tym w noc jej śmierci. Śledczy badają także udział kolejnych osób.

Prokuratorzy określili sprawę mianem "Pelicot 2.0", nawiązując do głośnego procesu we Francji, w którym Dominique Pelicot został skazany za odurzanie swojej żony Gisele i umożliwianie dziesiątkom mężczyzn gwałcenia jej, gdy była nieprzytomna.

Wybrane dla Ciebie