Zaatakował ją w domu. Tego użył, by ją skrępować
Dantejskie sceny rozegrały się w jednym z domów w Przemyślu (woj. podkarpackie). 45-latek miał brutalnie zaatakować swoją konkubinę. Zdaniem śledczych, nie tylko skrępował ją, ale i podduszał. Teraz sąd podjął decyzję w sprawie agresora. Wydał na niego wyrok, który jest nieprawomocny.
O szokującej sprawie pisze rzeszow-news.pl. Portal podaje, że mężczyzna - według śledczych - przez ponad rok znęcał się nie tylko psychicznie, ale i fizycznie nad ukochaną. Wszystko to działo się w czterech ścianach jej własnego domu. Moment kulminacyjny nastąpił w lipcu 2025 roku. Wówczas konkubent rzekomo wpadł w istny szał.
Zaatakował ją w domu. Tego użył, by ją skrępować
Koszmar rozegrał się 2 lipca 2025 r. Według Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, sprawca najpierw skrępował partnerkę taśmą, a następnie zakleił jej usta i uniemożliwił wyjście z mieszkania. Potem agresor miał ją bić i kopać po całym ciele, głowie i twarzy.
W końcu, jak podaje rzeszow-news.pl powołując się na śledczych, zaczął ją podduszać, co spowodowało u poszkodowanej utratę przytomności, potem ranił ofiarę nożem i obciął jej włosy. U kobiety powstały obustronne krwiaki przymózgowe i krwiaki obu oczodołów.
Bestialski atak w Przemyślu. Wyrok i konsekwencje dla skazanego
Sprawa trafiła do prokuratury. 45-latek usłyszał zarzuty. Niedługo potem stanął przed wymiarem sprawiedliwości.
Według informacji rzeszow-news.pl, 25 lutego br. Sąd Okręgowy w Przemyślu uznał Sebastiana O. winnym znęcania się nad partnerką oraz bezprawnego pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem. Wymierzył mu karę łączną 7 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo orzekł 10-letni zakaz bezpośredniego i pośredniego kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz zakaz zbliżania się do niej, liczony od momentu opuszczenia zakładu karnego. Sąd zasądził też nawiązkę 30 tys. zł na rzecz kobiety. Wyrok jest nieprawomocny. Strony mogą złożyć apelację.
Gehenna trwała ponad rok. Sprawca usłyszał wyrok
Zgodnie z ustaleniami śledczych, jak podaje rzeszow-news.pl, przemoc trwała od kwietnia 2024 r. do lipca 2025 r. Prokuratura wskazała na częste awantury pod wpływem alkoholu, groźby oraz bicie i kopanie. Materiał dowodowy wykazał powtarzalność zachowań, co miało kluczowe znaczenie dla kwalifikacji prawnej jako znęcanie się nad osobą najbliższą. Sąd odniósł się do skali obrażeń i długotrwałych następstw dla zdrowia pokrzywdzonej.