Koszmar w Belfaście. Stan zdrowia ofiary. Nowe informacje
Stephen Ogilvie może w ciągu 48 godzin zostać wybudzony ze śpiączki. Mężczyzna stracił oko w wyniku bestialskiego ataku Sudańczyka na ulicach Belfastu. Rodzina poszkodowanego podkreśla, że nie popiera przemocy i nie chce, by tragedia stała się pretekstem do podziałów.
W poniedziałek późnym wieczorem na ulicy w Belfaście w Irlandii Północnej doszło do napaści z użyciem noża. Poszkodowany to mężczyzna w wieku ok. 40 lat. Doznał poważnych obrażeń twarzy, szyi i pleców.
Napastnik Hadi Alodid pochodzący z Sudanu miał siedzieć na plecach ofiary i szeroko się uśmiechać. Jego biała bluza była w całości poplamiona krwią. 30-latek kilkukrotnie dźgał ofiarę nożem w głowę. Napastnik miał siedzieć na plecach ofiary i szeroko się uśmiechać.
Jak podaje "The Independent", stan ofiary ataku nożem w Belfaście poprawia się i możliwe, że w ciągu 48 godzin mężczyzna zostanie wybudzony ze śpiączki. Wiadomo, że Stephen Oglivie stracił jedno oko. Okazuje się, że nie był to pierwszy raz, kiedy Ogilvie padł ofiarą tak strasznego ataku. Handlarz narkotyków David McLeave podał mężczyźnie pigułkę gwałtu, umieścił zapalonego papierosa między palcami jego stóp. Następnie oblał go wodą po goleniu i podpalił.
W wyniku tego bestialskiego ataku na ulicach Belfastu doszło do starć z policją. Zamaskowani młodzi mężczyźni rzucali w funkcjonariuszy cegłami i innymi przedmiotami, a policja odpowiadała m.in. użyciem armatek wodnych, by rozproszyć tłum. Według relacji "The Independent" część uczestników zajść wyrywała fragmenty chodników oraz elementy murów i posesji prywatnych, by uzyskać materiał do rzucania.
Rodzina Stephena Ogilviego, który ucierpiał w poniedziałkowym ataku nożownika w północnym Belfaście, przekazała za pośrednictwem policji, że nie popiera przemocy. W oświadczeniu bliscy podkreślili, że są poruszeni tym, co działo się po ataku, i apelują, by jedyną formą sprzeciwu pozostał pokojowy protest.
- Mają nadzieję, modlą się i wierzą, że zostanie on wybudzony ze śpiączki w ciągu najbliższych 24 lub 48 godzin, po czym zostaną przeprowadzone badania dotyczące jego wzroku i innych skutków okrucieństwa, do którego doszło w poniedziałkowy wieczór. Są wdzięczni za wsparcie, ale szczególnie apelują o położenie kresu dezinformacji, fałszom i kłamstwom, które jedynie pogarszają i tak trudną sytuację - przekazał ich słowa lokalny polityk David Robinson.