Zbrodnia miała miejsce 13 sierpnia 2018 roku w Frederick w amerykańskim stanie Kolorado. Chris Watts zamordował swoją ciężarną żonę, Shanann (34 l.) oraz dwie córki, 3-letnią Celeste i 4-letnia Bellę. "The Mirror" podaje wstrząsające szczegóły tej makabrycznej zbrodni.
USA. Chris Watts zabił żonę i córki. "Nie miałem kontroli"
Jak ustalono, Chris Watts zamordował swoją ciężarną żonę, a następnie zaciągnął jej martwe ciało po schodach na oczach ich dwóch małych córek. Potem wsadził dzieci do vana i razem z ciałem odjechał spod domu. Jak mówił potem śledczym, "nie miał kontroli" nad tym, co robi. - Czułem, jakby coś już było wszczepione w moją głowę, że mam to zrobić, i kiedy się obudziłem, wiedziałem, że to się wydarzy, i nie miałem nad tym kontroli - twierdził mężczyzna.
Czytaj także: Skandal na S7. Policjantka "bohaterką" nagrania
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Watts powiedział, że jego czteroletnia córka Bella weszła do sypialni z kocykiem i zapytała, co się stało z mamą. Powiedział jej, że Shanann źle się czuje. Następnie sprawca owinął ciało żony prześcieradłem i próbował znieść ją po schodach, ale stracił uchwyt i musiał ją zaciągnąć. Widząc to Bella zaczęła płakać. Potem Watts zabrał córeczki do vana. Usadził je na tylnych siedzeniach. - Czy z mamą wszystko w porządku? - zapytała 4-letnia Bella. Podczas jazdy autem obie dziewczynki zasnęły. W tym czasie Chris Watts zakopał ciało żony.
Zbrodnia w USA. To było ostatnie pytanie córki
- Co robisz mamie? - miała zapytać w pewnym momencie 4-letnia Bella. Nagle Watts, po zakopaniu żony, skierował agresję na córki. Najpierw udusił młodszą, 3-letnią Celeste. - Czy mnie spotka to samo, co Cece? - zapytała tym razem Bella. To było jej ostatnie pytanie. Chris Watts ujawnił jego treść podczas przesłuchania przez policję w zakładzie karnym. Udusił Bellę tym samym kocem, co Celeste. Dziewczynka się broniła, ale nie dała rady.
Mężczyzna początkowo utrzymywał, że nie ma nic wspólnego ze zniknięciem rodziny. Wkrótce potem znaleziono jednak ciała ofiar. Chris Watts został skazany na dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia.