Zbiorowe akty seksualne z uczniami. Tak Amerykankę potraktował mąż

Brittany Fortinberry, 33-letnia była nauczycielka matematyki z Indiany, która czeka na proces w związku z szokującymi zarzutami o wykorzystywanie seksualne swoich uczniów, jest już oficjalnie po rozwodzie. Mąż kobiety złożył pozew ponad rok temu, dokładnie w momencie, gdy policja rozpoczęła śledztwo w tej makabrycznej sprawie.

Nauczycielka z USA jest już po rozwodzie.Nauczycielka z USA jest już po rozwodzie.
Źródło zdjęć: © Police
Mateusz Domański

Jak donosi portal TMZ, małżeństwo Brittany i Nicholasa Fortinberrych zostało oficjalnie zakończone w ubiegłym tygodniu. Zgodnie z dokumentami ugodowymi, podział majątku jest dość nietypowy: oskarżona kobieta zatrzyma jedynie swoje ubrania, buty i kosmetyki. Jej były mąż przejął natomiast dwa samochody - Chryslera Pacificę z 2022 roku oraz Toyotę 4Runner. Wiadomo również, że była para sprzedała swój wspólny dom, a zyskami podzieliła się po połowie.

Kluczową kwestią ugody pozostaje opieka nad ich wspólnym dzieckiem. Na czas oczekiwania 33-latki na proces, wyłączną opiekę prawną przyznano Nicholasowi. Z akt sprawy wynika jednak, że jeśli kobieta ostatecznie wyjdzie na wolność, będzie mogła odzyskać prawa opiekuńcze.

Szokujące kulisy szkolnego skandalu

Nicholas Fortinberry wniósł o rozwód w lutym 2025 roku, kiedy śledczy zaczęli weryfikować pierwsze doniesienia o zachowaniu jego żony. Skala procederu, o który oskarżana jest była nauczycielka, wstrząsnęła lokalną społecznością - podaje TMZ.

Prokuratura zarzuca Fortinberry m.in. podawanie uczniom (z których najmłodsi mieli zaledwie 13 lat) alkoholu i grzybów halucynogennych. Śledczy ustalili, że kobieta odbyła stosunki seksualne z co najmniej sześcioma chłopcami.

W aktach ujawniono, że 33-latka miała nawet zmuszać nastolatków do noszenia masek znanych z serii horrorów "Krzyk" podczas zbiorowych aktów seksualnych.

Grozi jej dożywocie

Obecnie na kobiecie ciąży aż 47 zarzutów, w tym kontakty seksualne z nieletnimi, rozpowszechnianie materiałów szkodliwych dla małoletnich oraz demoralizacja nieletnich.

Sprawa jest w toku. Jeśli była nauczycielka zostanie uznana za winną, a sąd zdecyduje się na zsumowanie kar za poszczególne przestępstwa, 33-latka może spędzić resztę życia za kratkami.

Wybrane dla Ciebie