Zdarzenie miało miejsce 31 lipca na przystanku autobusowym w centrum miasta. W nocy świadkowie powiadomili policję o grupie mężczyzn i kobiecie, którzy mieli "odbywać stosunki seksualne" w miejscu publicznym.
Szybka analiza nagrań z kamer monitoringu wykazała jednak bezspornie, że wszystko działo się wbrew woli 63-letniej kobiety.
Ofiara została natychmiast przewieziona do szpitala. Z ustaleń śledczych wynika, że sprawcy poznali kobietę krótko przed zdarzeniem, a cała grupa spożywała wcześniej alkohol. Jeszcze tego samego dnia, dzięki współpracy policji i straży miejskiej, zatrzymano trzech podejrzanych.
Bezdomni zatrzymani przez policję
W mediach społecznościowych pojawiły się teorie, że sprawcami brutalnego gwałtu są uchodźcy, muzułmanie lub imigranci z krajów arabskich. W rzeczywistości jednak zatrzymani mężczyźni to obywatel Niemiec oraz dwaj obywatele Polski. Mają 38, 47 i 49 lat. To osoby w kryzysie bezdomności.
Obecnie cała trójka przebywa w areszcie śledczym pod zarzutem zbiorowego gwałtu. Śledczy potwierdzili, że w momencie popełniania czynu mężczyźni byli pod wpływem alkoholu - podaje serwis op-online.de.