Zbiorowy gwałt na przystanku w Niemczech. Zatrzymali dwóch Polaków

Pod koniec lipca na przystanku autobusowym Marktplatz w niemieckim Offenbach, doszło do przestępstwa, które wstrząsnęło lokalną społecznością. Choć szybka akcja policji doprowadziła do ujęcia sprawców, sprawa wywołała lawinę nienawiści w internecie opartą na fałszywych domysłach - podkreśla teraz op-online.de.

Dramat w Niemczech. Kobieta zbiorowo zgwałcona.Dramat w Niemczech. Kobieta zbiorowo zgwałcona.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Mateusz Domański

Zdarzenie miało miejsce 31 lipca na przystanku autobusowym w centrum miasta. W nocy świadkowie powiadomili policję o grupie mężczyzn i kobiecie, którzy mieli "odbywać stosunki seksualne" w miejscu publicznym.

Szybka analiza nagrań z kamer monitoringu wykazała jednak bezspornie, że wszystko działo się wbrew woli 63-letniej kobiety.

Ofiara została natychmiast przewieziona do szpitala. Z ustaleń śledczych wynika, że sprawcy poznali kobietę krótko przed zdarzeniem, a cała grupa spożywała wcześniej alkohol. Jeszcze tego samego dnia, dzięki współpracy policji i straży miejskiej, zatrzymano trzech podejrzanych.

Bezdomni zatrzymani przez policję

W mediach społecznościowych pojawiły się teorie, że sprawcami brutalnego gwałtu są uchodźcy, muzułmanie lub imigranci z krajów arabskich. W rzeczywistości jednak zatrzymani mężczyźni to obywatel Niemiec oraz dwaj obywatele Polski. Mają 38, 47 i 49 lat. To osoby w kryzysie bezdomności.

Obecnie cała trójka przebywa w areszcie śledczym pod zarzutem zbiorowego gwałtu. Śledczy potwierdzili, że w momencie popełniania czynu mężczyźni byli pod wpływem alkoholu - podaje serwis op-online.de.

Wybrane dla Ciebie