Jak informuje PAP, do tragicznych wydarzeń doszło w sierpniu 2025 r. w dzielnicy Kampen w Oslo. 34-letnia Tamima Nibras Juhar została śmiertelnie raniona nożem podczas nocnej zmiany w placówce opiekuńczej, w której zamieszkiwał 18-latek. Młody Norweg był wcześniej znany służbom ze względu na swoje skrajnie prawicowe poglądy.
Inspiracja Breivikiem i nazistami
W trakcie procesu oskarżony przyznał, że inspirował się skrajnie prawicowym terrorystą Andersem Breivikiem (skazany za dokonanie podwójnych zamachów terrorystycznych w Norwegii w 2011 roku - red.) i nazistowskimi Niemcami.
18-latek twierdził też, że żałuje swojego czynu.
"Wyjątkowo brutalne" morderstwo
Sąd rejonowy w Oslo ocenił morderstwo jako "wyjątkowo brutalne". 18-latek usłyszał nieprawomocny wyrok 19 lat więzienia. Możliwość ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie dopuszczalna najwcześniej po 12 latach i 8 miesiącach odbywania kary. PAP podaje, że jeśli mężczyzna wciąż uznawany będzie za osobę stwarzającą zagrożenie, izolacja może zostać przedłużona.
Śmierć 34-letniej Tamimy Nibras Juhar, pochodzącej z Etiopii, poruszyła norweską opinię publiczną. Po zabójstwie ulicami Oslo przeszła największa od czasów zamachów Andersa Breivika manifestacja antyrasistowska. Wzięło w niej udział około 15 tys. mieszkańców, którzy przynosili ze sobą róże (podobnie jak po atakach w Oslo i na wyspie Utoeya, w których zginęło 77 osób).
Niepokojące dane
Według PAP, opublikowane niedawno przez Uniwersytet w Oslo badania postaw społecznych Norwegów wskazują, że obecnie 3,3 proc. mieszkańców tego kraju (czyli około 150 tys. osób) wyraża zdecydowane poparcie dla skrajnie prawicowej przemocy i twierdzeń o "czystości rasowej". To dwa razy więcej niż w poprzednim badaniu cztery lata temu.