USA. 29-latka wysyłała uczniowi seksualne wiadomości. Jest decyzja

Rachel Clement z Kentucky przyznała się do winy w sprawie dotyczącej seksualnych wiadomości wysyłanych uczniowi. Na mocy porozumienia z prokuraturą ma dożywotnio stracić możliwość pracy jako nauczycielka w USA. Czeka ją jeszcze rozprawa, podczas której sąd zdecyduje o karze.

.29-latka wysyłała uczniowi seksualne wiadomości. Jest decyzja. Na zdjęciu: Rachel Clement
Źródło zdjęć: © Areszt w hrabstwie Henderson
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Rachel Clement przyznała się do dwóch zarzutów wykorzystania seksualnego osoby małoletniej przez osobę mającą władzę lub szczególne zaufanie.
  • Była nauczycielka nie będzie mogła kontaktować się z uczniem, jego rodziną ani okręgiem szkolnym.
  • Wyrok w sprawie ma zapaść 4 stycznia 2027 r., a kobiecie grozi łącznie do 11 lat więzienia.

Sprawa dotyczy 29-letniej Rachel Clement, która pracowała w Henderson County High School w stanie Kentucky. Jak podał "New York Post" 27 października, kobieta przyznała się do dwóch zarzutów dotyczących wykorzystania seksualnego związanego z nadużyciem pozycji autorytetu lub szczególnego zaufania oraz jednego zarzutu zacierania śladów przestępstwa.

Postępowanie rozpoczęło się w maju 2026 r. Wówczas władze szkoły otrzymały zgłoszenie dotyczące seksualnych wiadomości, które nauczycielka miała wysyłać jednemu z uczniów. Sprawą zajęła się policja.

Clement została odsunięta od pracy w szkole. Później jej umowa wygasła i nie została przedłużona. Kobiecie zakazano również wstępu na teren placówek należących do lokalnego okręgu szkolnego.


WIDEO
Chińskie auta na celowniku złodziei. Bąk tłumaczy dlaczego

Jednym z najważniejszych warunków porozumienia z prokuraturą jest dożywotni zakaz pracy jako nauczycielka w Stanach Zjednoczonych. Clement będzie również dożywotnio figurować w rejestrze sprawców przestępstw seksualnych.

Kobieta nie będzie mogła kontaktować się z uczniem, jego rodziną ani przedstawicielami szkoły. To jeden z warunków porozumienia z prokuraturą. Clement przyznała się do winy, ale sąd nie zdecydował jeszcze, jaką karę więzienia otrzyma. Ostateczny wyrok ma zapaść w styczniu 2027 r.

29-latka wysyłała uczniowi seksualne wiadomości

Według informacji przekazanych przez "New York Post" rozprawę dotyczącą wymiaru kary zaplanowano na 4 stycznia 2027 r. Byłej nauczycielce grozi kara więzienia za każdy z zarzutów, do których się przyznała.

Prokuratura chce, by nauczycielka została skazana na trzy lata więzienia za każdy z dwóch zarzutów oraz pięć lat za zacieranie śladów. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie sąd.

Wybrane dla Ciebie