Zabił 33-latka na oczach rodziny. Zabrał telefony i uciekł

Zwykła transakcja internetowa przerodziła się w śmiertelny konflikt. Joseph Michael Lynch nie był zadowolony z zakupu samochodu i dokumentów, których nie otrzymał na czas. Zabił 33-letniego Kenny’ego Dale’a Ashby’ego w USA. Mężczyzna zginął na oczach żony i córki. Sprawca usłyszał wyrok 40 lat więzienia.

.Zabił 33-latka na oczach rodziny. Zabrał telefony i uciekł. Na zdjęciu: Joseph Michael Lynch
Źródło zdjęć: © Policja • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Joseph Michael Lynch przyznał się do zabójstwa i włamania z napaścią.
  • 47-latek zaatakował Kenny’ego Dale’a Ashby’ego w jego domu w Springfield, używając dwóch noży.
  • Dożywotnia trauma dotknęła żonę i córkę ofiary, które były świadkami ataku.

Wyrok w sprawie wydał sędzia Brantley Clark. Joseph Michael Lynch został skazany za zabójstwo drugiego stopnia oraz włamanie z pobiciem. Obie kary będzie odbywał jednocześnie. Prokuratura poinformowała, że Lynch nie kwestionował zarzutów i zgodził się na takie rozwiązanie jeszcze przed rozpoczęciem procesu.

Do tragedii doprowadził spór o samochód. 33-letni Kenny Dale Ashby sprzedał Lynchowi auto, ale nie miał dokumentu potwierdzającego jego własność. Dokument miał zostać odnaleziony i przekazany kupującemu później.

Lynch stawał się jednak coraz bardziej niecierpliwy. 3 lipca, około godz. 23.30, przyjechał do domu Ashby’ego przy Ormond Avenue w Springfield na Florydzie.


WIDEO
Likwidacja 800 plus, reforma ochrony zdrowia? "Wtedy będzie można to zrobić"

Lynch wyważył drzwi wejściowe i zaatakował Ashby’ego dwoma nożami. 33-latek doznał licznych ran kłutych. W chwili ataku w domu przebywali jego żona, mała córka oraz trzy inne osoby. Rannego mężczyznę przewieziono do szpitala. Mimo udzielonej pomocy Ashby zmarł 4 lipca.

Po ataku Lynch zabrał telefony komórkowe osób, które znajdowały się w domu, i uciekł. Świadkowie przekazali policji, że widzieli go na podjeździe jednego z pobliskich domów. Funkcjonariusze zatrzymali go niedaleko miejsca zbrodni. Jak podała stacja WMB, podczas zatrzymania mężczyzna miał powiedzieć: "To zrobiłem."

Rodzina ofiary przed sądem

Żona Kenny’ego Dale’a Ashby’ego opisała w oświadczeniu dla sądu, jak zabójstwo męża wpłynęło na całą rodzinę.

Nasza rodzina jest zrujnowana. Nie czuję się już bezpiecznie, nawet we własnym domu - napisała. Przyznała również, że nocne godziny przypominają jej o tragedii i wywołują bolesne wspomnienia.

Wdowa podkreśliła, że każdego dnia na nowo przeżywa tamte wydarzenia. "Przeżywam tamtą noc przez cały dzień, każdego dnia. Kenny nie umarł tylko raz; umiera codziennie, sto razy dziennie dla każdego z nas" – przekazała w oświadczeniu. Wcześniej prokuratura przygotowywała się do procesu, w którym miała przedstawić szczegóły sporu o samochód i ataku, do którego doszło później.

Wybrane dla Ciebie