Tragiczna śmierć 4-latki w USA. Śledczy znaleźli fentanyl

Czteroletnia Liyanna z Bostonu zmarła po przyjęciu fentanylu. Gdy ratownicy próbowali jej pomóc, matka miała tłumaczyć, że dziewczynka źle się poczuła po wypiciu mleka. Jak informuje "NY Post", według prokuratury kobieta próbowała też ukryć biały proszek, który mógł być narkotykiem.

.Tragiczna śmierć 4-latki w USA. Śledczy znaleźli fentanyl
Źródło zdjęć: © GoFoundMe
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Dayanna Familia została oskarżona w związku ze śmiercią czteroletniej córki.
  • Prokuratura twierdzi, że kobieta próbowała ukryć biały proszek, który miał być fentanylem.
  • Sąd wyznaczył kaucję w wysokości 250 tys. dolarów, a kolejne posiedzenie zaplanowano na 20 listopada.

Do tragedii doszło 17 sierpnia 2026 r. w dzielnicy Dorchester w Bostonie. Krótko przed godziną 21 służby otrzymały wezwanie do mieszkania przy Fuller Street. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli nieprzytomną czterolatkę.

Policjanci rozpoczęli resuscytację, a następnie dziecko przewieziono do szpitala. Lekarzom nie udało się go uratować.

Jak przekazała policja, sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci dziewczynki było ostre zatrucie fentanylem. To silny syntetyczny opioid, który może doprowadzić do śmiertelnego zatrucia nawet w niewielkiej ilości.


WIDEO
Niezwykłe preludium do Día de Muertos. "Wciąż o nich pamiętamy"

Podczas postępowania prokuratura przedstawiła nowe informacje na temat zachowania matki dziecka. Według śledczych Dayanna Familia powiedziała ratownikom, że dziewczynka piła mleko, a następnie zrobiła się sina.

Dziecko piło mleko, kiedy zsiniało, i być może dostało się do pułapki na karaluchy – przyznała Dayanna Familia ratownikom podczas reanimacji.

Prokuratura uważa jednak, że kobieta nie przekazała służbom istotnych informacji o możliwym kontakcie córki z fentanylem. Według śledczych mogło to opóźnić rozpoznanie zatrucia i utrudnić udzielenie dziewczynce odpowiedniej pomocy.

Władze podkreślają, że w takich sytuacjach szybkie ustalenie, jaka substancja dostała się do organizmu dziecka, może mieć kluczowe znaczenie dla ratowania życia.

To niejedyny wątek sprawy. Jak podał "New York Post", prokuratorzy powołali się na nagranie z kamery noszonej przez funkcjonariusza. Według ich relacji widać na nim, jak Familia próbuje ukryć i zniszczyć biały proszek, który śledczy podejrzewają o to, że był fentanylem.

Matka usłyszała zarzuty. Nie przyznaje się do winy

35-letnia Dayanna Familia została zatrzymana 24 października w Dedham w stanie Massachusetts w USA. Dwa dni później pojawiła się w sądzie w związku ze śmiercią swojej córki.

Kobieta usłyszała kilka zarzutów. Dotyczą one m.in. nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, posiadania narkotyków i narażenia córki na niebezpieczeństwo. Śledczy zarzucają jej także niszczenie dowodów, wprowadzanie ich w błąd oraz zastraszanie osób związanych ze sprawą.

Familia nie przyznaje się do winy. Jej adwokat chciał, by mogła wyjść z aresztu po wpłaceniu 10 tys. dolarów kaucji. Tłumaczył, że wyższa kwota byłaby zbyt dużym obciążeniem dla rodziny. Sąd ustalił jednak kaucję na 250 tys. dolarów. Kolejna rozprawa w tej sprawie ma odbyć się 20 listopada.

Wybrane dla Ciebie