4-letnia Aniela nie żyje. Nowe informacje ws. byłego funkcjonariusza SOP
Tragedia, do której doszło w Ustce, poruszyła całą Polskę. Piotr K. zaatakował rodzinę nożem. Jego 4-letnia córka zmarła. Według informacji "Faktu", były funkcjonariusz SOP od dwóch miesięcy przebywa w areszcie, ale śledztwo wciąż nie zostało zakończone. Kluczowe znaczenie mają wyniki badań toksykologicznych, które poznali już śledczy.
Najważniejsze informacje
- Badania nie wykazały alkoholu ani narkotyków w organizmie Piotra K.
- Mężczyzna nadal nie ujawnia motywów ataku.
- Prokuratura wnioskuje o przedłużenie aresztu – informuje "Fakt".
Wyniki badań i stanowisko prokuratury
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku, prok. Paweł Wnuk, poinformował o wynikach badań krwi Piotra K. – Przyszła opinia, z której wynika, że nie znaleziono ani alkoholu, ani żadnych środków psychoaktywnych – przekazał "Faktowi".
Śledczy nie mają więc wątpliwości co do braku udziału substancji odurzających w tragicznym zdarzeniu. Tymczasowe aresztowanie K. dobiega końca, jednak prokuratura już zapowiada wniosek o przedłużenie izolacji podejrzanego.
Piotr K., mimo upływu czasu, nie współpracuje z organami ścigania i nie podaje motywów swojego działania. Zapytany przez śledczych o powody, nie udzielił wyjaśnień. Kluczowa dla śledztwa ma być jeszcze opinia biegłych psychiatrów, która przesądzi o poczytalności oskarżonego w chwili popełnienia czynu.
SOP wspiera rodzinę ofiar
Po tragedii Piotr K. natychmiast stracił pracę w Służbie Ochrony Państwa. Mimo wieloletniego przebiegu służby i braku wcześniejszych niepokojących zachowań, SOP odciął się od działań swojego byłego funkcjonariusza. Jak przekazał płk Bogusław Piórkowski, formacja pozostaje w stałym kontakcie z rodziną ofiar.
Rodzina cały czas ma opiekę, naszą pomoc, nasze wsparcie. Cały czas się opiekujemy, cały czas tu jesteśmy w kontakcie z rodziną. Wspieramy żonę, dziecko – powiedział rzecznik SOP.
Dramatyczne okoliczności zdarzenia w Ustce
Do tragedii doszło 26 stycznia podczas pobytu rodziny Piotra K. u teściów. Nic nie wskazywało na zagrożenie – rodzina spędzała czas na wspólnej grze w karty. W pewnej chwili Piotr K. wyszedł do kuchni, a po chwili wrócił z nożem i zaatakował najbliższych. Największe obrażenia odniosła jego żona oraz teściowie, a czteroletnia córka Aniela poniosła śmierć na miejscu. Starszy syn zdołał uciec, mimo że był celem ataku.
Śledczy nie znaleźli dotychczas żadnego czynnika, który mógłby wskazywać na motyw tragedii. Piotr K. wcześniej nie uczestniczył w ochronie najważniejszych osób w państwie. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo córki i próbę zamordowania pozostałych członków rodziny.