Był w komorze śmierci. Nagły zwrot ws. Amerykanina. Nie stracili go 

Tony Carruthers, 57-letni więzień oczekujący na wykonanie kary śmierci w stanie Tennessee (USA), otrzymał niespodziewaną informację o odroczeniu wyroku. Egzekucja została przerwana po tym, jak zespół medyczny przez ponad godzinę bezskutecznie próbował wkłuć się do żyły skazanego, aby podać mu śmiertelny zastrzyk.

Egzekucja została odroczona.Egzekucja została odroczona.
Źródło zdjęć: © Tennessee Department of Correction
Mateusz Domański

Do zdarzenia doszło w czwartek rano w zakładzie karnym Riverbend o zaostrzonym rygorze w Nashville. Zgodnie z oficjalnym komunikatem Departamentu Więziennictwa Tennessee, medycy zdołali założyć jedno dojście dożylne, jednak stanowe procedury wymagają łącznie dwóch - informuje "New York Post".

Mimo wielokrotnych prób, personel nie był w stanie znaleźć odpowiedniej żyły dla drugiej kroplówki. Podjęto nawet próbę założenia wkłucia centralnego, ale i ona zakończyła się niepowodzeniem.

Prawniczka skazanego, Melanie Verdecia, poinformowała media, że cała procedura trwała ponad godzinę, podczas której Carruthers "krzywił się i jęczał" z bólu wewnątrz komory śmierci.

Stan Tennessee torturuje człowieka, który utrzymuje, że jest niewinny, w imię sprawiedliwości. Tak nie powinien działać nasz system - mówiła, cytowana przez "NYPost".

Ostatecznie zapadła decyzja o rocznym odroczeniu egzekucji.

Za co został skazany?

Tony Carruthers został skazany na najwyższy wymiar kary za porwanie i zamordowanie trzech osób w 1994 r. Ofiarami byli: jego 43-letnia Delois Anderson, 21-letni Marcellos Anderson oraz 17-letni Frederick Tucker. Ich ciała odnaleziono zakopane na jednym z cmentarzy w Memphis.

Sprawa od początku budziła kontrowersje. Carruthers podczas procesu musiał reprezentować się sam, ponieważ wcześniej kierował groźby pod adresem wyznaczonych mu z urzędu prawników.

Skazany do dziś utrzymuje, że jest niewinny, a jego obrońcy argumentują, że w sprawie brakuje twardych dowodów, które bezpośrednio łączyłyby go ze zbrodnią.

Wybrane dla Ciebie