Zgwałcono dwie nastolatki w Anglii. Dramat na plaży
W Great Yarmouth w Anglii policja prowadzi śledztwo w sprawie napaści seksualnej na dwie nastolatki. Do zdarzenia miało dojść na plaży South Beach Parade. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę w wieku około 30 lat, a drugiego podejrzanego nadal poszukują.
Najważniejsze informacje
- Policja dostała zgłoszenie tuż po godz. 00:30 w sobotę, w rejonie plaży w Great Yarmouth.
- Mężczyzna po trzydziestce został zatrzymany w niedzielę.
- Drugi podejrzany pozostaje nieuchwytny. Policja podała jego rysopis i zapowiada wzmożone patrole.
Jak informuje "The Sun", policja została wezwana na South Beach Parade w Great Yarmouth 16 maja. Powodem były zgłoszenia, że dwie nastolatki zostały zgwałcone na wydmach przy popularnej plaży.
W niedzielę 17 maja funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę po trzydziestce. Został przewieziony na komisariat policji, gdzie był przesłuchiwany i nadal przebywa w areszcie.
Jak przekazała policja, trwają intensywne działania, aby zidentyfikować i odnaleźć drugiego mężczyznę. Policja podała opis podejrzanego: ma około 30-40 lat, z krótkimi ciemnymi włosami i ciemnym zarostem. Miał na sobie niebieskie dżinsy oraz ciemnozieloną kurtkę z białym paskiem na rękawach.
Było mokro. Toyota nagrana. Kierowca skończył marnie
Policja odgrodziła około 100 metrów terenu w rejonie od plaży aż do hotelu Premier Inn. W sobotę przez wiele godzin funkcjonariusze zabezpieczali teren, a zespoły dochodzeniowo-śledcze prowadziły dokładne oględziny w poszukiwaniu ważnych dowodów.
Do zdarzeń miało dojść bardzo blisko, zaledwie kilka metrów od miejsca, gdzie znajdują się namioty osób w kryzysie bezdomności. Obszar ten jest teraz dokładnie sprawdzany przez służby.
Nie sądzę, aby ktokolwiek w okolicy coś słyszał lub widział. Kiedy poszedłem do miasta, ktoś powiedział, że było tam jakieś dźgnięcie nożem. Teraz dowiedziałem się, że dwie dziewczyny zostały zgwałcone. To po prostu obrzydliwe. Policja powinna otrzymać wszelką potrzebną pomoc. To w zasadzie spokojna okolica, bo jest poza centrum, więc ludzie rozbijają tu namioty, żeby uniknąć problemów z kradzieżami ich rzeczy - przyznał mężczyzna w kryzysie bezdomności.
Policja prosi o pomoc
Inspektor Nick Paling powiedział, że to bardzo trudna sytuacja dla poszkodowanych oraz ich rodzin. Podkreślił, że takie zdarzenia są wstrząsające i bardzo przykre dla całej lokalnej społeczności.