Nagła śmierć w Dubaju. Brytyjka niedawno się przeprowadziła
Miała przed sobą całe życie i ambitne plany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 34-letnia Brytyjka, Desiree Golling, zmarła niespodziewanie w Dubaju. Do tragedii doszło krótko po przeprowadzce, która miała być początkiem jej nowego życia. Rodzina i przyjaciele są zdruzgotani nagłym odejściem kobiety.
Desiree Golling pochodziła z Merseyside w Wielkiej Brytanii. Zdecydowała się na odważny krok i emigrację do Dubaju, gdzie rozwijała karierę zawodową. Pracowała jako konsultantka biznesowa w firmie Property Finder. Jej życie w Emiratach wydawało się pasmem sukcesów, a ona sama była znana z ogromnej energii i pozytywnego nastawienia do świata - podaje "Daily Mail".
Zaznaczono też, że przyczyna śmierci 34-latki wciąż pozostaje niejasna. Brytyjskie media informują o głębokim szoku, jaki wywołała ta wiadomość wśród jej bliskich. Matka zmarłej, Paula, która natychmiast udała się do Dubaju, opublikowała w mediach społecznościowych wzruszający wpis.
Jak mam ubrać w słowa to, że moja piękna Desi odeszła z tego świata? Wnosiłaś śmiech, miłość i pozytywną energię w życie innych. Leć wysoko, mój aniele, kocham cię i tęsknię - napisała.
Dodała również, że życie bez córki nigdy nie będzie już takie samo, dziękując jednocześnie przyjaciołom Desiree za nieocenione wsparcie w tych trudnych chwilach.
"Tak wielu cię kochało"
W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo wpisów od rodziny i przyjaciół. Wśród nich głos zabrała kuzynka Desiree, Amber Harrison - aktorka znana z sitcomu ITV "G’Wed".
Nasza piękna starsza kuzynka Desiree. Tak wielu cię kochało, będzie nam cię brakować. Nasza rodzina bez ciebie nie będzie już taka sama. Nasza królowa Dubaju. Mam nadzieję, że jesteś w lepszym miejscu, piękna duszo
Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (FCDO) potwierdził, że urząd jest w kontakcie z bliskimi zmarłej. "Wspieramy rodzinę Brytyjki, która zmarła w Zjednoczonych Emiratach Arabskich" - przekazano w krótkim oświadczeniu.