Seksualny skandal. Nauczycielka uwiodła uczennicę w USA

Torrie Lemon, 24-letnia nauczycielka z Indianapolis, przyznała się do utrzymywania kontaktów seksualnych ze swoją 17-letnią uczennicą. Kobieta, która pracowała m.in. w przedszkolu przy chrześcijańskiej szkole, usłyszała już wyrok. Sprawa zszokowała lokalną społeczność, zwłaszcza że do zbliżeń dochodziło m.in. na terenie placówki.

Torrie LemonTorrie Lemon
Źródło zdjęć: © Instagram
Mateusz Domański

Torrie Lemon była nauczycielką w Colonial Christian School w stanie Indiana. W czwartek 24-latka przyznała się do winy w ramach jednego z postawionych jej zarzutów uwiedzenia dziecka. Sąd wymierzył jej karę 40 dni bezwzględnego więzienia oraz blisko cztery lata nadzoru kuratorskiego - informuje "New York Post'. To jednak nie koniec jej problemów prawnych - w piątek ma usłyszeć wyrok w kolejnej sprawie dotyczącej tego samego procederu w sąsiednim hrabstwie.

Zakazany romans wyszedł na jaw w kwietniu, podczas szkolnej wycieczki do Karoliny Południowej. Jedna z uczennic zauważyła w telefonie 17-latki wiadomości od nauczycielki. Treść SMS-ów nie pozostawiała złudzeń co do charakteru ich relacji.

Kocham cię bardziej, niż potrafię to opisać. Kocham moją dziewczynę - pisała Lemon do nastolatki.

W innych wiadomościach kobieta dziękowała za "niesamowitą noc i poranek" oraz pisała o wspólnym spędzaniu czasu w łóżku.

Nauczycielka została natychmiast odesłana do domu i zwolniona z pracy. W rozmowie ze śledczymi przyznała się do winy, tłumacząc, że łączyła ją z uczennicą "niewłaściwa relacja".

Co na to rodzice 17-latki?

Z akt sądowych wynika, że relacja zaczęła się od przyjaźni i wspólnych rozmów o orientacji seksualnej. Obie kobiety miały twierdzić, że początkowo chciały poprzestać na koleżeństwie, ponieważ ich uczucie "było sprzeczne z ich chrześcijańskimi przekonaniami".

Mimo to do zbliżeń dochodziło wielokrotnie: w mieszkaniu nauczycielki (które znajdowało się na terenie należącym do szkoły i kościoła), podczas szkolnych wycieczek, a nawet w domu nastolatki. Nauczycielka zostawała tam na noc i spała z dziewczyną na rozkładanej kanapie w piwnicy.

Szczególnie kontrowersyjny w tej sprawie jest wątek rodziców 17-latki. Ojciec dziewczyny przyznał w rozmowie ze śledczymi, że wiedział o tym, iż jego córka i nauczycielka "całują się i przytulają". Nie zgłosił tego jednak odpowiednim służbom, ponieważ - jak twierdził - nie chciał, by Torrie Lemon straciła pracę.

Z kolei matka dziewczyny, według zeznań samej oskarżonej, miała domyślać się, że relacja kobiet wykracza daleko poza zwykłą przyjaźń.

Torrie Lemon przebywa obecnie w areszcie, gdzie oczekuje na ostateczne rozstrzygnięcia prawne w swojej sprawie.

Wybrane dla Ciebie