Gwałt na więźniu. 28-latka z zarzutami. Skandal w USA
28-letnia Johnesha Rucker, była zastępczyni szeryfa w hrabstwie Shelby, usłyszała poważne zarzuty. Kobieta jest oskarżona o kontakty seksualne z więźniem przebywającym w areszcie, w którym pełniła służbę. Prokuratura postawiła jej m.in. zarzut gwałtu na osadzonym oraz niedopełnienia obowiązków służbowych.
Do zdarzeń miało dochodzić w więzieniu stanowym w Memphis. Biuro Szeryfa Hrabstwa Shelby poinformowało, że pierwsze doniesienie o niewłaściwych zachowaniach funkcjonariuszki wpłynęło 9 lutego tego roku. Reakcja służb była natychmiastowa - podkreśla local12.com.
Po otrzymaniu skargi, biuro szeryfa niezwłocznie wszczęło dochodzenie karne. Johnesha Rucker została początkowo odsunięta od obowiązków i wysłana na urlop. W trakcie trwania procedur wyjaśniających, kobieta sama złożyła rezygnację z zajmowanego stanowiska, pozostając jeszcze na bezpłatnym urlopie.
W poniedziałek, 18 maja, nastąpił przełom w sprawie. Specjalna jednostka ujęła Rucker w jej prywatnym domu.
Akt oskarżenia. Poważne zarzuty
Była funkcjonariuszka nie odpowie jedynie za niewłaściwe relacje z więźniem - zauważa local12.com. Wielka ława przysięgłych zatwierdziła akt oskarżenia, który obejmuje:
- gwałt,
- nielegalne kontakty seksualne z osobą osadzoną,
- niedopełnienie obowiązków służbowych,
- fałszerstwo (dotyczące kwoty do 2500 dolarów).
Obecnie Rucker przebywa w areszcie. Sąd wyznaczył kaucję w wysokości 100 000 dolarów.
Biuro Szeryfa Hrabstwa Shelby wydało w tej sprawie oficjalne oświadczenie, podkreślając, że każdy pracownik przechodzi regularne szkolenia, podczas których jest informowany, że jakiekolwiek kontakty seksualne między funkcjonariuszem a osobą zatrzymaną są surowo zabronione i stanowią przestępstwo.