22 ciosy młotkiem. Koszmarna śmierć prostytutki. 25 lat więzienia

Sąd apelacyjny zmienił na niekorzyść Huberta Ś. wyrok za zabójstwo 30-letniej Agaty H. w mieszkaniu w Opolu. Jak opisuje Nowa Trybuna Opolska, wcześniej Sąd Okręgowy skazał 21-latka na 20 lat i dwa miesiące więzienia, ale od tego rozstrzygnięcia odwołały się wszystkie strony.

Policja o działaniach po zabójstwie lekarza/ Zdj. ilustracyjnePolicja o działaniach po zabójstwie lekarza/ Zdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Pixabay
Mateusz Kaluga

Hubert Ś. został oskarżony o zabójstwo 30-letniej Agaty H., do którego doszło w nocy z 23 na 24 lipca 2024 r. w wynajętym mieszkaniu na opolskim Zaodrzu. Według ustaleń śledczych kobieta świadczyła tam usługi seksualne, a mężczyzna przyjechał do Opola specjalnie na spotkanie z nią - przypomina Nowa Trybuna Opolska.

Sąd Okręgowy w Opolu wymierzył oskarżonemu 20 lat i dwa miesiące pozbawienia wolności. Sąd apelacyjny zdecydował o zaostrzeniu kary i podniósł wyrok do 25 lat pozbawienia wolności. Do sądu wpłynęły trzy apelacje. Prokurator żądał 25 lat więzienia i nawiązek na rzecz bliskich ofiary. Pełnomocnik bliskich żądał dożywocia, a obrońca oskarżonego uniewinnienia - podaje dziennik.

Po upływie umówionego czasu kobieta poprosiła, by mężczyzna wyszedł, bo planowała spotkanie z kolejnym klientem. Hubert Ś. miał wtedy pójść do sklepu po alkohol, a po powrocie oboje pili. Znali się już znacznie wcześniej, bo mężczyzna miał być stałym klientem jej i innych, nawet 80 kobiet. Kobieta miała mieć do niego o to pretensje. Doszło też do sporu o pieniądze.

Według ustaleń biegłych Agata H. została uderzona młotkiem w głowę 22 razy. Mężczyzna przyznał się do winy. Tłumaczył, że był pod wpływem mieszanki alkoholu, anabolików oraz leków na potencję. Biegli twierdzą że sterydy anaboliczne nie wpłynęły na popełnienie zbrodni. Psycholog oceniał, że działaniu mogły towarzyszyć pobudki lękowe związane z kłótnią

Śledczy zabezpieczyli telefon oskarżonego. Znaleziono w nim selfie wykonane na tle ciała ofiary – zdjęcie miało powstać ok. dwóch godzin przed wyjściem Huberta Ś. z mieszkania. Mężczyzna przekonywał, że chciał ją pokazać bliskim - podaje Nowa Trybuna Opolska.

Prokuratura wskazywała, że na kilka tygodni przed zabójstwem Hubert Ś. wpisywał w wyszukiwarkę hasło dotyczące uderzenia młotkiem w głowę, a także czytał teksty o zabójstwie kobiety świadczącej usługi seksualne. Hubert Ś. zabrał z mieszkania także rzeczy należące do kobiety, w tym telefony oraz pieniądze, które wcześniej przekazał za spotkanie.

Wybrane dla Ciebie