Mieli zabić swoje dziecko. Żyło jeden dzień. Koszmar w USA

W Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych zatrzymano 28-letniego Kevina Canaana i 25-letnią Yennifer Tavarez-Cepedę po śmierci ich syna w szpitalnej sali po porodzie. Prokuratura twierdzi, że do obrażeń doszło, gdy para została sama z dzieckiem.

.Zabili swoje dziecko. Żyło jeden dzień. Koszmar w USA
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Do zdarzenia doszło 2 maja w stanie Pensylwania w USA, krótko po porodzie.
  • Personel miał uznać, że obrażenia dziecka nie powstały podczas porodu. Sekcja zwłok wykazała urazy wewnętrzne.
  • Rodzice usłyszeli m.in. zarzut zabójstwa, ciężkiego pobicia i narażenia dobra dziecka.

Pierwsze ustalenia śledczych wskazują, że chłopiec po porodzie był w dobrym stanie. Niedługo później noworodek został przewieziony z sali porodowej do pokoju rekonwalescencji, gdzie przebywała pacjentka. Jak podaje NYPost, właśnie tam dziecko zostało znalezione w stanie zagrożenia życia i zdrowia. Personel medyczny od razu rozpoczął akcję ratunkową i udzielił chłopcu pomocy.

Do tragedii doszło 2 maja w szpitalu w mieście Reading. Niemowlę zostało przewiezione do specjalistycznego ośrodka Penn State Hershey Medical Center, gdzie lekarze stwierdzili jego śmierć. Personel szpitala zgłosił sprawę służbom, podkreślając, że obrażenia dziecka nie powstały podczas porodu.

Jak podaje NYPost, sekcja zwłok wykazała liczne obrażenia wewnętrzne. Śledczy ustalili, że miały one powstać w krótkim czasie, gdy rodzice przebywali sami z noworodkiem w pokoju rekonwalescencji.

Mówi o śmierci partnera. "Strata jest wpisana w nasze życie"

To właśnie ten moment stał się najważniejszym elementem prowadzonego śledztwa. Prokuratura zaznacza, że zebrane dowody nie wskazują, aby obrażenia miały związek z samym porodem.

Zarzuty dla rodziców z USA

W związku ze sprawą zatrzymano 28-letniego Kevina Canaana oraz 25-letnią Yennifer Tavarez-Cepedę. Prokuratura postawiła im poważne zarzuty, w tym zabójstwo, ciężkie pobicie oraz narażenie dziecka na niebezpieczeństwo.

Prokuratura hrabstwa Berks nadal prowadzi śledztwo w sprawie śmierci noworodka. Śledczy analizują wyniki autopsji oraz dokumentację medyczną, które mają pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu zdarzeń i odpowiedzialności karnej osób zatrzymanych.

Na razie nie podano informacji o terminie rozprawy sądowej ani o środkach zapobiegawczych zastosowanych wobec podejrzanych.

Wybrane dla Ciebie