17-letnia gwiazda TikToka zamordowana. Sąd skazał zabójcę na karę śmierci
Sąd w Islamabadzie skazał na śmierć zabójcę 17-letniej Sany Yousaf. Jak przypomina BBC, nastolatka zginęła, gdy nie odwzajemniła zainteresowania mężczyzny.
Najważniejsze informacje
- Umar Hayat usłyszał karę śmierci za zabójstwo influencerki z czerwca ubiegłego roku.
- Sąd nakazał mu też zapłatę 2,5 mln rupii rodzinie Sany Yousaf.
- Aktywiści wskazują, że sprawa wpisuje się w szerszy problem przemocy wobec kobiet w Pakistanie.
Sana Yousaf miała 17 lat i była jedną z najbardziej rozpoznawalnych młodych twarzy pakistańskiego TikToka. Obserwowało ją ponad milion osób na tej platformie i kolejne pół miliona na Instagramie. Publikowała materiały o modzie, muzyce i spotkaniach z przyjaciółmi.
Zabił 17-letnią gwiazdę TikToka. Został skazany na śmierć
23-letni Umar Hayat miał wtargnąć do domu nastolatki w czerwcu ubiegłego roku, a potem ją zastrzelić po tym, jak wcześniej odrzucała jego kolejne próby kontaktu. Mężczyzna przyznał się do winy już w lipcu i mówił o obsesji na punkcie influencerki.
W trakcie śledztwa Hayat mówił, że kilka dni przed zabójstwem przyjechał do Islamabadu, by złożyć Yousaf życzenia urodzinowe. Mimo odmowy spotkania dotarł do jej domu. BBC relacjonuje, że między dwojgiem doszło tam do kłótni, która zakończyła się śmiertelnym strzałem.
Sąd nie ograniczył się do kary śmierci. Nakazał też sprawcy zapłatę 2,5 mln rupii odszkodowania rodzinie ofiary. Ojciec nastolatki komentował wyrok krótko: - To lekcja dla wszystkich takich przestępców w społeczeństwie - powiedział, cytowany przez BBC, Syed Yousaf Hassan.
Po zabójstwie policja przeszukała wiele miejsc w stolicy Pakistanu, gdzie Sana mieszkała z rodziną, oraz w prowincji Pendżab. Śledczy analizowali nagrania ze 113 kamer monitoringu.
W Pakistanie, gdzie społeczeństwo jest bardzo konserwatywne, a przemoc wobec kobiet jest powszechnym zjawiskiem, pojawiły się głosy krytyki pod adresem ofiary. Zarzucano jej, że w ogóle publikowała "grzeszne" materiały w sieci.
Farzana Bari, znana działaczka na rzecz praw człowieka, oceniła tę reakcję jako "mizoginiczną" i "patriarchalną". Podkreśliła, że Yousaf miała "swój własny głos" i dodała, że internetowa dyskusja to kolejny dowód na to, iż media społecznościowe stały się w Pakistanie "miejscem pełnym zagrożeń dla twórczyń internetowych".