Straszna śmierć 16-latki. Szukali jej od 2 maja. Horror w USA
Wielotygodniowe poszukiwania 16-letniej Shayln Shantel Harvey z Big Chimney (USA) w Wirginii Zachodniej dobiegły końca w dramatycznych okolicznościach. Podczas przeszukania jednej z posesji policja odnalazła jej szczątki. W sprawie aresztowano Jamesa Trumana, który sprawował opiekę nad dziewczyną.
Shayln Shantel Harvey zaginęła 2 maja 2026 roku. Według początkowych ustaleń śledczych, nastolatka miała odjechać w nieznanym kierunku autem marki Dodge Ram. Policja publikowała rysopis dziewczyny i prosiła o pomoc w ustaleniu, co się z nią stało - podaje local12.com.
Po kilkunastu dniach intensywnego śledztwa, przesłuchań i zbierania dowodów, funkcjonariusze biura szeryfa hrabstwa Kanawha uzyskali nakaz przeszukania posiadłości ojczyma 16-latki. W akcji brały udział wyspecjalizowane jednostki z psami tropiącymi, przeszkolonymi do odnajdywania zwłok.
Krótko później policja oficjalnie potwierdziła, że na terenie posesji odnaleziono szczątki kobiety. Zostały one przekazane do biura lekarza sądowego w celu oficjalnej identyfikacji i przeprowadzenia sekcji zwłok. Podjęte działania potwierdziły, że to ciało nastolatki. Wszystko wskazuje na to, że została zamordowana.
Ojczym zatrzymany
Jeszcze przed odnalezieniem szczątków, 8 maja 2026 roku, policja zatrzymała jej ojczyma Jamesa Trumana. Mężczyźnie postawiono już zarzuty dotyczące wykorzystywania seksualnego dziecka przez rodzica lub opiekuna.
Szef policji Sean Snuffer potwierdził aresztowanie Trumana, zaznaczając jednak, że ze względu na dobro trwającego śledztwa nie może obecnie ujawnić więcej szczegółów na temat powiązań mężczyzny z odkryciem na posesji. Co istotne, poinformowano, że to nie zeznania Trumana doprowadziły śledczych do miejsca ukrycia zwłok.
Śledztwo w sprawie śmierci nastolatki oraz nadużyć, o które oskarżony jest James Truman, jest w toku.