Całowała ucznia, wszystkiemu przyglądało się dziecko. Koszmar w USA
Cecilia Mueller, 46-letnia nauczycielka z USA, wykorzystywała seksualnie ucznia. Kobieta miała go nazywać swoim "ulubieńcem". Dopiero po dekadzie chłopak wyznał, co go spotkało.
Szczegóły sprawy opisuje "The New York Post". Jak czytamy, 46-letnia nauczycielka z Teksasu została oskarżona o molestowanie seksualne ucznia piątej klasy, którego określała jako jednego ze swoich "ulubieńców". Chodzi o Cecilię Mueller, która została aresztowana w poniedziałek.
Jej były uczeń, obecnie 20-letni mężczyzna, zgłosił przestępstwa o charakterze seksualnym, których miał doświadczać w latach 2016–2017. Według relacji "The New York Post", ofiara powiedziała śledczym, że nauczycielka całowała go i dopuszczała się innych czynności seksualnych, gdy przebywali w schowku w sali lekcyjnej.
Opisał także przypadek, gdy nauczycielka całowała go, kiedy jej małe dziecko znajdowało się w klasie. Mueller miała zbagatelizować sytuację, mówiąc, że jej dziecko "i tak tego nie zapamięta".
Uczeń zeznał również, że nadużycia zaczęły się po tym, jak został uznany za jednego z "ulubieńców" nauczycielki i posadzony przy stole z innymi uczniami określanymi w ten sam sposób. Mueller miała używać wobec nich wulgarnego języka, wypytywać o zauroczenia i ingerować w ich życie prywatne. Nauczycielka miała im także prezentować treści o charakterze pornograficznym. Zakazała mówić uczniom o intymnych spotkaniach.
Ofiara powiedziała policji, że rzekome nadużycia zakończyły się po ukończeniu przez niego piątej klasy. Nauczycielka miała mu powiedzieć, że nigdy nie współżyła z nim, ponieważ to by go "zniszczyło". Mueller powiedziała mu, że gdy skończy 18 lat, ma się z nią skontaktować.
Kobieta, oskarżona o molestowanie dziecka, została odsunięta od obowiązków. Policja zaapelowała do innych ofiar kobiety, aby zgłaszały się na policję.