Chciała podwózki. Zabrał ją i zgwałcił. Przełom w Niemczech

Minęło półtorej dekady, zanim ofiara brutalnego przestępstwa w końcu doczekała się sprawiedliwości. Sąd Krajowy w Limburgu (Niemcy) skazał 61-letniego mężczyznę za gwałt na 22-letniej kobiecie, do którego doszło latem 2011 roku. Przez lata sprawa uchodziła za nierozwiązywalną - przełom nastąpił dopiero kilka miesięcy temu dzięki nowoczesnym badaniom genetycznym.

Kara za gwałt sprzed lat. Kara za gwałt sprzed lat.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Mateusz Domański

Koszmar 22-letniej wówczas kobiety rozegrał się w czerwcu 2011 roku. Dziewczyna wracała z lokalnego festynu i postanowiła złapać "okazję", by dojechać do domu. Zatrzymał się kierowca, który zaproponował jej podwózkę. Podróż zakończyła się jednak tragicznie - na trasie między miejscowościami Wetzlar i Hüttenberg-Weidenhausen (kraj związkowy Hesja) mężczyzna zatrzymał samochód i zgwałcił autostopowiczkę.

Mimo szeroko zakrojonego śledztwa i prób ujęcia sprawcy, policji przez lata nie udawało się wytypować żadnego podejrzanego - podkreśla portal kinzig.news.

Przypadkowy przełom

Dopiero początek 2026 roku przyniósł zaskakujący zwrot akcji. W związku z zupełnie innym, niezwiązanym z gwałtem postępowaniem karnym, od 61-letniego dziś mężczyzny pobrano próbkę materiału genetycznego.

Po wprowadzeniu jej do bazy i rutynowym porównaniu z dowodami z innych nierozwiązanych spraw, system wskazał jednoznaczne dopasowanie. Profil DNA idealnie pokrywał się ze śladami zabezpieczonymi po gwałcie z 2011 roku.

Zatrzymanie i wyrok

Posiadając twardy dowód, śledczy szybko przystąpili do działania. 13 marca 2026 roku policja zatrzymała 61-latka w jednej z gmin powiatu Lahn-Dill. Zaskoczony mężczyzna nie stawiał żadnego oporu i natychmiast trafił do aresztu śledczego.

W zakończonym właśnie procesie Sąd Krajowy w Limburgu uznał dowody za bezsporne i skazał sprawcę. Dokładny wyrok nie został jeszcze ujawniony.

Wybrane dla Ciebie