Ciągnął 17-latka przez 1,5 km. Maks nie żyje. Pretensje rodziny

Maksymilian zmarł po tym, jak został potrącony na pasach przez dwa auta. Drugi z kierowców ciągnął ciało 17-latka pod lub za swoim samochodem przez 1,5 km. Nigdy go nie odnaleziono. Bliscy mają pretensje dotyczące wyroku i działań śledczych. Sprawie przyjrzała się "Interwencja".

17-letni Maks zginął w strasznym wypadku17-letni Maks zginął w strasznym wypadku
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | Patryk_Kosmider
Mateusz Domański

17-letni Maksymilian zginął w styczniu ubiegłego roku. Śmierć poniósł po potrąceniu przez dwa auta na przejściu dla pieszych. Tragedia miała miejsce w miejscowości Cielcza (woj. wielkopolskie).

24 stycznia 2024 o godz. 7:10 syn chciał przejść przez przejście na drugą stronę jezdni, na przystanek do szkoły. Został potrącony przez samochód jadący z Mieszkowa, upadł na jezdnię, którą ze strony Jarocina jechał inny samochód. Auto ciągnęło syna w stronę Mieszkowa przez półtora kilometra - zrelacjonowała w rozmowie z "Interwencją" Anita Langner, matka Maksa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wicepremier odpowiada Trumpowi. "Rosja zaatakowała Polskę, zrobiła to z premedytacją"

Reporterzy Polsatu kontaktowali się w tej sprawie z prokuraturą. Pytali, czy 17-latek był wleczony pod samochodem, czy za autem. Śledczy tego nie wiedzą.

Mogę wskazać, że z relacji świadków wynika, że miało dojść do kontaktu z drugim samochodem, miał być dźwięk przypominający uderzenie. Natomiast kategoryczne ustalenia nie zostały poczynione - przekazał Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim

Kierowca, który jako pierwszy potrącił Maksa, niedawno usłyszał wyrok. Kara to rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Obecny wyrok to jest mniej niż zero dla mnie. To nie jest wyrok. Dzisiaj potrafią większe kary dostać za zwierzęcia niż za człowieka - podkreślił w "Interwencji" dziadek 17-latka Hieronim Andrzejczak.

Do tej pory nie znaleziono kierowcy drugiego auta, które przez blisko 1,5 km ciągnęło 17-latka. - Z naszych ustaleń wynika, że był to samochód marki Volkswagen Passat, koloru najprawdopodobniej granatowego ze srebrnymi relingami i wstawkami przy szybach. Natomiast nie udało nam się ustalić numeru rejestracyjnego oraz kto poruszał się tym samochodem - poinformowała za pośrednictwem "Interwencji" Agnieszka Zaworska z policji w Jarocinie.

Pretensje rodziny Maksymiliana

Bliscy Maksymiliana mają pretensje do wymiaru sprawiedliwości o zbyt łagodny wyrok dla pierwszego kierowcy. Poza tym nie wierzą w to, że śledczy dołożyli wszelkich starań, by znaleźć drugiego kierowcę. W tej sprawie skierowali nawet list do ministra sprawiedliwości.

My po wypadku jeździliśmy od domu do domu. Pytaliśmy, czy są kamery i czy była policja. Przeważnie w co trzecim nie było policji, a nagranie po dwóch tygodniach się upłynnia - podkreśliła Anita Langner.
Zabezpieczono monitoringi, podjęto próbę polepszenia obrazu z kamer. Weryfikowano także kwestie telefonów komórkowych - zapewnił natomiast prok. Maciej Meler.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Bliscy ofiar tak mówią o Sebastianie M. "Czy bogaci ludzie mogą wszystko?"
Bliscy ofiar tak mówią o Sebastianie M. "Czy bogaci ludzie mogą wszystko?"
88-latkę wybudził hałas. Brutalny rozbój na seniorce
88-latkę wybudził hałas. Brutalny rozbój na seniorce
Gwałt na nieletniej. Żołnierz WOT z zarzutami. MON reaguje
Gwałt na nieletniej. Żołnierz WOT z zarzutami. MON reaguje
Wyrok dla zabójczyni Polki. "Zachowałaś się jak potwór"
Wyrok dla zabójczyni Polki. "Zachowałaś się jak potwór"
"Miała przy sobie nóż". Sceny grozy w autobusie
"Miała przy sobie nóż". Sceny grozy w autobusie
Gwałciciel na wolności. Powodem błąd sędziego. Oburzenie w Niemczech
Gwałciciel na wolności. Powodem błąd sędziego. Oburzenie w Niemczech
To nie było wychłodzenie. Tragedia na przystanku
To nie było wychłodzenie. Tragedia na przystanku
Chorwacja i Słowenia zatrzymały kurierów. Pomogła Straż Graniczna
Chorwacja i Słowenia zatrzymały kurierów. Pomogła Straż Graniczna
Bestialski atak na dworcu PKP. Wiadomo, dlaczego to zrobili
Bestialski atak na dworcu PKP. Wiadomo, dlaczego to zrobili
Przyszedł na policję. "Powiedział, że zabił żonę". Dramat w Słowikach
Przyszedł na policję. "Powiedział, że zabił żonę". Dramat w Słowikach
Atak nożem w Londynie. 13-latek krzyczał "Allahu Akbar"
Atak nożem w Londynie. 13-latek krzyczał "Allahu Akbar"
Zatrzymali samochód do kontroli. W środku 21 kg marihuany
Zatrzymali samochód do kontroli. W środku 21 kg marihuany