Ciało projektantki na jachcie. Szokujące ustalenia ws. Marthy po roku

Rok po tragicznej śmierci Marthy Nolan-O'Slatarra, 33-letniej projektantki mody i założycielki marki East x East, na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły - informuje "New York Post".

Martha Nolan-O’Slatarra.Martha Nolan-O’Slatarra.
Źródło zdjęć: © Instagram
Mateusz Domański

Dokumenty uzyskane przez dziennikarzy rok po tragedii rzucają nowe światło na sprawę. Według raportu straży pożarnej w Montauk, choć we wnętrzu łodzi o nazwie "Ripple" było "dość ciepło", ciało pochodzącej z Irlandii 33-latki było chłodne. Ratownicy zaobserwowali sine usta oraz zasinienia pod paznokciami, a także krew na podłodze obok jej ciała. Nie stwierdzono jednak aktywnego krwawienia ani widocznych źródeł urazu. Zmarła od początku interwencji pozostawała nieprzytomna.

Raport medyczny wspomina o obecności "dodatkowego mężczyzny" na miejscu zdarzenia. Mężczyzna ten stwierdził, że leżał z ofiarą w łóżku i zadzwonił pod numer alarmowy 911, gdy nie mógł jej obudzić. Osobą tą jest 60-letni Chris Durnan, właściciel łodzi i ostatnia osoba, która widziała kobietę żywą.

Z relacji świadków wynika, że około północy Durnan wybiegł nago na pomost Montauk Yacht Club, krzycząc z rozpaczą: "Zróbcie coś!". Jego prawnicy tłumaczyli później, że mężczyzna zdjął ubrania, ponieważ były one pokryte wymiocinami 33-latki. Zastanawiający jest jednak fakt, że ratownicy medyczni nie odnotowali w swoim raporcie obecności żadnych wymiocin.

"Ta sprawa śmierdzi"

Patrick Zirpoli, prywatny detektyw i emerytowany oficer policji stanowej w Pensylwanii z ponad 20-letnim doświadczeniem w badaniu miejsc zbrodni, przeanalizował raport z interwencji. - Ta sprawa śmierdzi. Już z samego raportu wynika, że jest to problematyczny przypadek - stwierdził ekspert, cytowany przez "New York Post".

Zirpoli uważa, że miejsce mogło zostać zainscenizowane, aby odwrócić uwagę śledczych. Szybka utrata temperatury ciała sugeruje jego zdaniem, że kobieta nie żyła już od dłuższego czasu, zanim na miejsce dotarła pomoc (nawet do godziny).

Detektyw podaje również w wątpliwość sugestie policji hrabstwa Suffolk dotyczące możliwego przedawkowania narkotyków. - Nie widzę tu przedawkowania. [...] Zazwyczaj w takich przypadkach pojawia się piana na ustach, a nie krwawienie. Musiało dojść do jakiejś napaści - ocenia.

Rodzina Marthy Nolan-O'Slatarra złożyła w sądzie cywilnym na Manhattanie pozew o bezprawne spowodowanie śmierci na kwotę przeciwko Chrisowi Durnanowi. Zarzucają mu w nim napaść oraz rażące niedbalstwo, które doprowadziły do śmierci 33-latki.

Departament Policji Hrabstwa Suffolk wydał jedynie krótki komunikat, w którym informuje, że "śledztwo jest w toku". Prawnicy Durnana nie odnieśli się jeszcze do doniesień mediów i najnowszego pozwu.

Wybrane dla Ciebie