Codziennie uprawiali seks. Skandal w UK. Wieści o strażniczce

Zaledwie pół roku spędziła za kratkami 28-letnia brytyjska strażniczka więzienna, skazana za nadużycie stanowiska i w pełni świadomy romans z osadzonym członkiem gangu. Kobieta, która wcześniej chwaliła się znajomym intymnymi schadzkami z więźniem, właśnie wyszła na wolność i świętuje w mediach społecznościowych "rozpoczęcie życia na nowo".

Charlotte WinstanleyCharlotte Winstanley
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Domański

Charlotte Winstanley opuściła mury zakładu karnego HMP Drake Hall w Staffordshire po odbyciu zaledwie sześciu miesięcy z zasądzonego 2,5-letniego wyroku.

W sieci pojawiło się nagranie z TikToka, na którym widać, jak radosna 28-latka wita się z bliskimi, podczas gdy rodzina obsypuje ją konfetti. Swój pobyt za kratkami podsumowała wpisem: "zrobiłam sobie kilka miesięcy wolnego, ale nadal wszystko u mnie w porządku".

Dodała również, że dopiero po wyjściu za bramę więzienia można poczuć, co to znaczy zacząć życie od nowa w wieku 28 lat, konkludując, że "miłość ostatecznie zwycięża" - informuje "Daily Star".

Romans za więziennym murem

Sprawa Winstanley zszokowała brytyjską opinię publiczną. Kobieta pracowała jako strażniczka w zakładzie karnym HMP Lindholme w West Yorkshire. W sierpniu 2022 roku wdała się w nielegalny romans z 30-letnim Jabarim Blairem, odbywającym tam wyrok członkiem gangu.

Podczas procesu w Sheffield ujawniono kompromitujące szczegóły tej relacji. Kobieta miała chwalić się znajomej "codziennym uprawianiem seksu" z więźniem.

Zabezpieczono także telefony, na których znaleziono nieprzyzwoite wiadomości wymieniane na WhatsAppie i Snapchacie. Strażniczka wyznawała w nich między innymi, że "modli się" o to, by mieć z osadzonym dziecko.

Romans trwał około trzech miesięcy, a Winstanley kontynuowała go nawet po tym, jak została zawieszona w obowiązkach służbowych.

Sprawa nie ograniczyła się jedynie do sfery obyczajowej. Śledztwo wykazało, że strażniczka działała pod dyktando więźnia, przemycając dla niego niedozwolone przedmioty, w tym karty SIM i karty pamięci SD, które uprzednio wybierał ze strony internetowej popularnego sklepu.

Co więcej, 28-latka spotykała się na wolności z matką gangstera i przekazywała poufne informacje więzienne - między innymi szczegółowe plany dotyczące przeniesienia Blaira do innej placówki.

Skazujący ją w lutym tego roku sędzia Jeremy Richardson nie krył oburzenia. Stwierdził wówczas, że choć wielokrotnie sądził strażniczki za intymne relacje z osadzonymi, przypadek Charlotte Winstanley jest "zdecydowanie najgorszym i wyjątkowo poważnym", z jakim miał do czynienia. Mimo tych ostrych słów i 2,5-letniego wyroku, była funkcjonariuszka cieszy się już wolnością.

Wybrane dla Ciebie