Dopadł pedofila. Okrutne, co zrobił 19-latek z USA
Mężczyzna z Florydy (USA) został aresztowany po tym, jak miał brutalnie zamordować i poćwiartować osobę figurującą w rejestrze przestępców seksualnych. 19-letni Lucas Sander Jones jest podejrzany o zabójstwo 28-letniego Collie Lee Daniela. Do zabójstwa doszło 20 marca w Indialantic.
Jak opisuje "The Mirror", według dotychczasowych ustaleń policji 28-letni Collie Lee Daniel, ofiara zabójstwa, był skazany za przestępstwo wobec nieletniego i znajdował się w oficjalnej bazie przestępców seksualnych. Z dokumentów wynika, że 19-letni Lucas Sander Jones (na zdjęciu) przed zbrodnią wydrukował listę takich osób z okolicy. Następnie miał zatłuc Daniela kijem bejsbolowym, a później poćwiartować ciało przy użyciu narzędzi, m.in. tasaka.
Sprawa wyszła na jaw, gdy rodzice Daniela zgłosili jego zaginięcie. Dzięki lokalizacji telefonu trafili pod dom Jonesa, jednak nie zostali wpuszczeni do środka. Wzbudziło to ich podejrzenia, więc zadzwonili po funkcjonariuszy. Policja początkowo nie znalazła dowodów, choć zauważono, że Jones miał obrażenia, jakby się z kimś wcześniej bił.
Przełom nastąpił 28 marca, gdy w Palm Bay znaleziono walizki z ludzkimi szczątkami, które należały do zaginionego 28-latka, nad którymi latały sępy. Na miejscu odkryto również przedmioty łączące Jonesa ze zbrodnią. Śledczy ustalili, że podejrzany próbował zatrzeć ślady – w jego domu znaleziono krew oraz oznaki sprzątania.
Dodatkowo dziewczyna Jonesa zeznała, że jej chłopak przyznał się jej do zabójstwa i poćwiartowania ciała, a także prosił ją o pomoc w sprzątaniu i transporcie szczątków.
Mężczyzna został początkowo zatrzymany za ukrywanie zwłok, a następnie oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia oraz inne przestępstwa, m.in. manipulowanie dowodami i znieważenie zwłok. Obecnie przebywa w areszcie bez możliwości zwolnienia za kaucją.