Najważniejsze informacje
- Według relacji Billa Breedena Corey Johnson umierał około 15 minut po rozpoczęciu egzekucji.
- Duchownemu nie pozwolono odczytać ostatniego oświadczenia Johnsona, zawierającego m.in. przeprosiny dla rodzin siedmiu ofiar.
- Breeden mówi, że po egzekucji zaczął zmagać się z objawami PTSD i klaustrofobii.
Bill Breeden stał w wyznaczonym miejscu, niespełna 1,5 m od przypiętego do noszy więźnia. Jak opowiedział brytyjskiemu dziennikowi "The Sun", na ostateczne decyzje sądów czekał w komorze co najmniej 45 minut. Dopiero później urzędnik przekazał, że nie ma przeszkód do wykonania wyroku.
Johnson spędził niemal 30 lat w izolacji po skazaniu za zabicie siedmiu osób w stanie Virginia w 1992 r. Zbrodnie wiązały się z handlem narkotykami. Według Breedena przez cały pobyt w więzieniu mężczyzny nikt nie odwiedził. Duchowny utrzymywał, że skazaniec w trakcie pobytu w więzieniu okazywał skruchę.
WIDEOKara śmierci dla Palestyńczyków. Ostre reakcje na nowe prawo Izraela
Johnson ostatecznie zrezygnował z próby odczytania oświadczenia i powiedział, by po prostu dokończono egzekucję. W rezultacie zgromadzeni nie usłyszeli jego ostatnich słów.
Reakcje rodzin podczas egzekucji
Bliscy skazańca i ofiar obserwowali procedurę z oddzielnych pomieszczeń. Brat Johnsona, którego nie widział od 29 lat, miał wielokrotnie krzyczeć, że go kocha. Z kolei krewni zamordowanych, według relacji Breedena, wstali i zaczęli wiwatować.
To wyglądało jak podczas wielkiego meczu futbolowego – powiedział Breeden, cytowany przez The Sun.
Po podaniu śmiertelnego zastrzyku Johnson miał powiedzieć, że palą go dłonie i usta. – Potem już nic nie powiedział. Weszli i stwierdzili zgon. Umierał około 15 minut – wspominał 77-letni świadek egzekucji. Po jej zakończeniu duchowny po raz pierwszy mógł dotknąć ciała Johnsona i odmówił nad nim modlitwę.
Bill Breeden zmaga się z PTSD
Egzekucja odbyła się pod koniec pierwszej prezydentury Donalda Trumpa i była 12. federalnym wykonaniem kary śmierci podczas jego kadencji. Jego administracja wznowiła federalne egzekucje po 17 latach przerwy. Breeden twierdzi, że po wydarzeniach w Terre Haute zaczął budzić się w nocy zlany potem. Do dziś zmaga się z PTSD i klaustrofobią.
Kontrowersje wokół kary śmierci
Przeciwnicy kary śmierci w USA wskazują przede wszystkim na ryzyko nieodwracalnej pomyłki sądowej, nierówności w jej stosowaniu oraz wątpliwości dotyczące jej skuteczności odstraszającej. W badaniu Pew Research Center z lipca 2026 r. 73 proc. Amerykanów uznało, że istnieje ryzyko stracenia osoby niewinnej, a 49 proc. oceniło, że czarnoskórzy sprawcy są bardziej narażeni niż biali na otrzymanie kary śmierci za podobne przestępstwa. Jednocześnie 59 proc. respondentów stwierdziło, że kara śmierci nie odstrasza od popełniania poważnych przestępstw.
Krytycy wskazują również na różnice w stosowaniu najwyższego wymiaru kary w zależności od miejsca prowadzenia sprawy, jakości obrony czy rasy oskarżonego lub ofiary. Death Penalty Information Center przywołuje badania dotyczące wpływu takich czynników na orzeczenia. Organizacja zwraca też uwagę na wysokie koszty postępowań w sprawach zagrożonych karą śmierci, wynikające m.in. z dłuższych procesów i apelacji oraz udziału większej liczby prawników i ekspertów.