Kurier FedEx zamordował 7-latkę. Jego słowa szokują
Kurier firmy FedEx, Tanner Horner ze Stanów Zjednoczonych, usłyszał zarzuty porwania i zabójstwa siedmioletniej Atheny Strand. W sądzie właśnie pokazano nagranie z momentu jego zatrzymania przez policję oraz wstrząsające słowa, jakie wypowiedział o swojej ofierze. O sprawie informuje "The Mirror".
Najważniejsze informacje
- W USA kierowca FedEx Tanner Horner przyznał się do porwania i zabójstwa siedmioletniej Atheny Strand.
- Prokuratura zapowiedziała wniosek o karę śmierci lub dożywocie.
- W sądzie odtworzono nagranie z kamery policyjnej oraz pokazano zdjęcie dziewczynki w pojeździe sprawcy.
O tym morderstwie było głośno w całym Teksasie. Jak podaje "The Mirror", kierowca firmy FedEx, 34-letni Tanner Horner, właśnie przyznał się przed sądem do zabójstwa kwalifikowanego siedmioletniej dziewczynki oraz do porwania jej z użyciem przemocy. Dramat rozegrał się w listopadzie 2022, po tym, jak mężczyzna dostarczył bożonarodzeniowe paczki do domu rodziny swej ofiary (w mieście Fort Worth w Teksasie).
Ciało Atheny odnaleziono dwa dni po zaginięciu, ok. siedem mil (11 km) od domu, przy wiejskiej drodze.
Kurier FedEx zamordował 7-latkę. Jego słowa szokują
Kluczowe znaczenie - jak przekazuje serwis - miało ujawnione w sądzie nagranie z kamery nasobnej policjanta, zarejestrowane podczas zatrzymania Hornera. Mundurowi przeszukiwali wówczas dom kuriera, jednocześnie pytając o zaginioną Athenę. Na pytanie funkcjonariusza o miejsce pobytu dziecka, Horner odparł: "Mogę wam pokazać". Zapytany, czy dziewczynka żyje, bez emocji odpowiedział: "Nie żyła, kiedy włożyłem ją do ciężarówki".
Szybko okazało się, że kurier kłamał w tych pierwszych zeznaniach. Prokuratura przedstawiła w sądzie fragment kolejnego nagrania z dostawczaka, gdzie Athena, bez jakichkolwiek obrażeń, klęczała tuż za kierowcą w jego pojeździe. I tutaj wersja oskarżonego, że najpierw przypadkowo potrącił dziecko, a następnie ranne zabrał do kabiny i w panice udusił - całkowicie legła w gruzach.
Śledczy wykazali celowość porwania, brutalność czynu Hornera i potem determinację w ukryciu śladów zbrodni.
Szokujące nagranie z momentu przesłuchania. Horner: "po prostu wyrzuciłem ją do lasu".
W przerażającym zapisie z zatrzymania przez policję, jaki odtworzono w sądzie, Horner miał dodatkowo bez emocji opisywać, co zrobił z ciałem dziewczynki po jej śmierci. Te słowa aż przyprawiają o ciarki.
"Tak jakby po prostu wyrzuciłem ją do lasu" - wyznał niewzruszony mundurowym, co teraz cytuje "The Mirror".
Śledczy w trakcie rozprawy wskazali, że sprawca nie potrafił podać dokładnego miejsca ukrycia zwłok dziecka, co utrudniało poszukiwania w pierwszej fazie działań.
Horner ostatecznie przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów. W niedługiej przyszłości - jak informuje "The Mirror" - sąd wyda wyrok. Prokuratura już zapowiedziała, że będzie żądać dla kuriera kary śmierci lub dożywotniego więzienia.