Kurierowi grozi kara śmierci. Wstrząsające słowa jego matki
Kurier FedEx, który przyznał się do porwania i zamordowania 7-letniej Atheny Strand, chce uniknąć kary śmierci. W środę na świadka powołano jego matkę, która opisała przerażające szczegóły z dzieciństwa syna - pełnego narkotyków, przemocy i zaniedbań - informuje "New York Post".
Horner w 2022 roku, podczas doręczania paczek, porwał, a następnie zabił małą Athenę. Choć mężczyzna przyznał się do winy już pierwszego dnia procesu, jego obrona robi wszystko, by ława przysięgłych nie skazała go na śmierć. Kluczowym elementem tej strategii stały się zeznania jego matki - ocenia "New York Post".
Kobieta opowiedziała o własnym życiu naznaczonym traumą. Zeznała, że od 4. roku życia była wykorzystywana seksualnie przez ojczyma, a w wieku 14 lat trafiła na pierwszy odwyk. Zanim Tanner przyszedł na świat, pracowała jako striptizerka i zmagała się z ciężkim uzależnieniem od metamfetaminy i heroiny.
W ciąży przedawkowała alkohol
Kobieta przyznała, że będąc w ciąży z Tannerem, piła tak dużo alkoholu, że nabawiła się marskości wątroby. Nie stroniła również od papierosów i marihuany. Gdy chłopiec miał zaledwie dwa lata, doszło do incydentu, który - według obrony - na zawsze odcisnął piętno na jego psychice.
Przedawkowałam heroinę w łazience. Siedziałam nieprzytomna na toalecie. Tanner wszedł do środka... Był malutki. Myślał, że nie żyję - zeznała kobieta przed sądem. - Nigdy nie potrafiłam zachować trzeźwości - dodała ze skruchą, cytowana przez "New York Post".
Z zeznań matki wyłania się obraz dziecka, które od najmłodszych lat nie potrafiło odnaleźć się w społeczeństwie. U Hornera zdiagnozowano zespół Aspergera. Według relacji kobiety, był brutalnie prześladowany przez rówieśników w szkole.
Chciał dogadywać się z ludźmi, ale oni nie byli zainteresowani rozmową z nim. To było trudne do oglądania. Bardzo smutne. Nikt go nie lubił - zaznaczała.
Obrona liczy na to, że przedstawienie tragicznego tła rodzinnego i problemów psychicznych Hornera skłoni przysięgłych do okazania łaski. Jeśli tak się stanie, morderca usłyszy wyrok dożywocia bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe.
Prokuratura oraz rodzina 7-letniej Atheny domagają się jednak najwyższego wymiaru kary. Ojciec dziewczynki, który wcześniej występował przed sądem, błagał przysięgłych o podjęcie "właściwej decyzji".