Syryjczyk zgwałcił 6-latkę. Zaczęło się od lizaka. Koszmar w Austrii
Zapadł prawomocny wyrok w sprawie brutalnego ataku na sześcioletnią dziewczynkę. 52-letni mężczyzna, który zwabił dziecko do swojego mieszkania podstępem, został skazany na cztery i pół roku więzienia. W toku śledztwa na jaw wyszły kolejne mroczne fakty dotyczące skazanego.
Do wstrząsających wydarzeń doszło 3 lipca 2025 roku. 52-letni obywatel Syrii obserwował bawiącą się na dworze sześcioletnią dziewczynkę, która była jego sąsiadką. Jak ustalili śledczy, mężczyzna wykorzystał naiwność dziecka, oferując jej lizaka. Skuszona lizakiem dziewczynka poszła za nim do mieszkania, gdzie została uwięziona i zgwałcona - informuje wien.orf.at.
Proces miał dramatyczny przebieg. Początkowo oskarżony nie przyznawał się do winy, twierdząc, że jedynie "dotykał" dziewczynkę, a ona sama weszła do mieszkania, by pomóc mu wynieść krzesła na zewnątrz.
Sytuacja zmieniła się po przesłuchaniu ofiary, które odbyło się z wyłączeniem jawności. Pod wpływem zeznań dziecka, 52-latek nagle zmienił linię obrony. - Przyznaję się do wszystkiego - oświadczył przed sądem, dodając jednak, że "zdarzyło się to tylko raz".
Obrona mężczyzny próbowała argumentować, że czyn był wynikiem zaburzeń, które "zostały mu wszczepione przez naturę na wczesnym etapie rozwoju". Co więcej, adwokat twierdził, że oskarżony przed zdarzeniem zażył środki na potencję, co miało wprowadzić go w "stan niemożliwy do kontrolowania". Sąd nie uznał tych argumentów za okoliczności łagodzące w stopniu pozwalającym na uniknięcie surowej kary.
Wyrok dla Syryjczyka
Podczas przeszukania mieszkania 52-latka policja dokonała kolejnego porażającego odkrycia. Na różnych nośnikach danych zabezpieczono od 5,5 do 6 tysięcy plików - zdjęć i filmów - zawierających materiały z wykorzystywaniem dzieci. Śledczy ustalili, że mężczyzna nie tylko kolekcjonował te materiały, ale także przesyłał je dalej za pośrednictwem aplikacji WhatsApp.
Oskarżenie obejmowało również inny incydent, w którym mężczyzna miał pokazywać innej małoletniej filmy pornograficzne w parku, jednak temu zarzutowi 52-latek stanowczo zaprzeczył.
Serwis wien.orf.at informuje, że mężczyzna został uznany winnym gwałtu, ciężkiego wykorzystywania seksualnego osób małoletnich oraz posiadania i rozpowszechniania pornografii dziecięcej. Wyrok czterech i pół roku pozbawienia wolności jest prawomocny - zarówno oskarżony, jak i prokuratura zaakceptowali decyzję sądu.