Horror w Bristolu. Czterech Afgańczyków zgwałciło nastolatkę.
Czterech obywateli Afganistanu zostało oskarżonych o wielokrotny gwałt na 17-latce w Bristolu. Według śledczych dziewczyna została zwabiona do domu jednego z mężczyzn, gdzie przez kilka godzin miała być wykorzystywana seksualnie. Podejrzani nie przyznają się do winy. Po zbrodni uciekli do Francji.
21-letni Mehrab Safi, 19-letni Awal Ahmadzai i Salman Habibkheil oraz uczeń szkoły podstawowej gwałcili 17-latkę w Bristolu. Dziewczyna robiła świąteczne zakupy w centrum handlowym, gdy poznała 21-letniego Afgańczyka. Później prosił, by dodała go do aplikacji Snapchat i nalegał na wysłanie nagich zdjęć.
Dwa dni później 21-latek oraz Salman mieli zamówić nastolatce taksówkę do ich domu. Na miejscu mieli ją częstować papierosami i wódką, a po wszystkim zgwałcić.
Dopuścili się molestowania seksualnego na młodej dziewczynie, którą pan Safi poznał i zaczął uwodzić zaledwie kilka dni przed gwałtami - mówił prokurator Ed Hetherington cytowany przez "The Sun". - Oczekiwali, że będzie chciała uprawiać seks, ale ona tego nie chciała - dodawał.
Śledczy ustalili, że pierwszej zbrodni dopuścił się Safi. Następnie pozostali trzej oskarżeni "na zmianę zmuszali ją do przebywania z nią sam na sam w sypialni lub w łóżku i uprawiali z nią seks wbrew jej woli".
Chciałam po prostu wrócić do domu, nie czułam się bezpiecznie - cytuje BBC zeznania kobiety.
- Była odizolowana w nieznanym mieście, wiele kilometrów od domu, w środku nocy, w domu pełnym mężczyzn, których nie znała. Była zgwałcona wielokrotnie w ciągu kilku godzin - dodaje prokurator cytowany przez "The Sun".
Atak zakończył się dopiero wtedy, gdy matka dziewczynki skontaktowała się z policją. Afgańczycy zaprzeczają zarzutom i nie przyznają się do gwałtów. Co ważne, po zbrodni uciekli z Wielkiej Brytanii i zostali zatrzymani we Francji.