Brutalnie zabił 17-letniego ucznia. Tylko dwa lata więzienia?
19-letni Karmelo Anthony został uznany winnym zabójstwa 17-letniego Austina Metcalfa, ugodzonego nożem podczas szkolnego mityngu lekkoatletycznego w Teksasie. Według doniesień prokuratura zgodziła się jednak rozważyć przesłankę, która może znacząco obniżyć wymiar kary.
Najważniejsze informacje
- Sąd uznał Karmelo Anthony'ego winnym zabójstwa Austina Metcalfa po ataku nożem na zawodach lekkoatletycznych w Frisco.
- Po werdykcie prokuratura zgodziła się, by przy wymierzaniu kary rozważyć tzw. "sudden passion", co może obniżyć kwalifikację czynu.
- Sędzia John Roach nie zdecydował jeszcze, czy przyjąć ten wniosek. W skrajnym wariancie kara może wynieść od 2 do 20 lat.
Proces o zabójstwo 17-letniego ucznia w Teksasie zakończył się wyrokiem skazującym. Nastolatek zginął po ugodzeniu nożem podczas szkolnych zawodów lekkoatletycznych w mieście Frisco. Ława przysięgłych potrzebowała mniej niż trzech godzin, aby uznać oskarżonego za winnego. Po ogłoszeniu werdyktu na sali sądowej pojawiły się silne emocje zarówno po stronie skazanego, jak i jego rodziny.
Teraz kluczową kwestią będzie decyzja dotycząca tzw. "sudden passion" (nagłego impulsu emocjonalnego).
Jeśli sąd uzna ten argument, zabójstwo może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo drugiego stopnia. W takim przypadku groziłaby kara od 2 do 20 lat więzienia, a nie surowszy wyrok przewidziany za morderstwo w Teksasie.
Myślała, że nikt nie zauważy. W bagażu przewoziła zakazane okazy
Sędzia John Roach nie podjął jeszcze decyzji, czy uwzględni argument "sudden passion" podczas ustalania kary. Jeśli sąd odrzuci ten wniosek, ława przysięgłych może mieć możliwość wymierzenia znacznie surowszego wyroku. W takim przypadku oskarżonemu może grozić nawet dożywocie za zabójstwo.
Podczas procesu obrona Anthony’ego twierdziła, że nastolatek działał w samoobronie po sprzeczce pod namiotem na stadionie. Prokuratura nie zgadzała się z tą wersją wydarzeń, podkreślając, że oskarżony przyniósł nóż na szkolne zawody lekkoatletyczne.
Prokurator Bill Wirskye zaznaczył, że kluczowe znaczenie ma sposób myślenia oskarżonego i fakt, że pojawił się na wydarzeniu z niebezpiecznym narzędziem. - Ważny nie jest motyw. Ważny jest sposób myślenia. Sposób myślenia. Wziął nóż na mityng - mówił.
Według zeznań świadków, którzy byli obecni podczas zdarzenia, Anthony miał zachowywać się agresywnie i prowokować swojego kolegę jeszcze przed atakiem. Świadkowie relacjonowali, że przed śmiertelnym ugodzeniem nożem miał powiedzieć do ofiary: "Dotknij mnie, a zobaczysz, co się stanie". Chwilę później doszło do pchnięcia i zadania ciosu nożem, który doprowadził do tragedii.
Reakcja rodziny i emocje na sali sądowej
Podczas rozprawy sądowej głos zabrała również matka oskarżonego, Kala Hayes, która zwróciła się do ławy przysięgłych z prośbą o łagodniejszy wyrok dla swojego syna. Kobieta podkreślała, że Anthony jest jej najstarszym dzieckiem i że bardzo żałuje tego, co się wydarzyło.
To mój najstarszy. Moje pierwsze dziecko. Zawsze będzie moim dzieckiem. Bardzo go kocham. Wiem, że mój syn bardzo żałuje tego, co zrobił. Proszę, okażcie miłosierdzie mojemu synowi - mówiła przez łzy Kala Hayes.
W trakcie procesu zaprezentowano także nagrania z kamer policyjnych wykonane tuż po ataku. Na materiałach miał być widoczny dramatyczny moment, gdy Hunter, brat bliźniak ofiary, rozpaczliwie wzywał pomocy dla rannego nastolatka.
Według relacji przedstawionych w sądzie chłopak krzyczał, że jego brat jest jego najlepszym przyjacielem i nie potrafi poradzić sobie z tragedią po śmiertelnym ataku nożem.