Miał zabić żonę. Szokujący post Marcina G. Wiemy, co zrobią śledczy
Marcin G. usłyszał zarzut zabójstwa swojej żony, 41-letniej Magdaleny. - Sekcja zwłok kobiety została wykonana. Biegły stwierdził liczne obrażenia w postaci ran kłutych i kłutociętych - mówi w rozmowie z o2.pl Sylwia Lewandowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie. Jak dodała, post na Facebooku, który zamieścił mężczyzna, będzie przedmiotem analizy śledczych.
Zabójstwo miało miejsce w środę (11 lutego) w miejscowości Słowiki w Wielkopolsce. Na Komendę Powiatową Policji w Słupcy przyszedł 49-latek, który powiedział, że zabił żonę. Mundurowi udali się na miejsce zdarzenia, gdzie znaleziono ciało 41-latki. Mężczyzna został zatrzymany.
Marcin G., który miał dopuścić się zbrodni, wrzucił w środę rano post na swój profil na Facebooku. Oskarżał żonę o romans. Twierdził, że kobieta kupowała stroje erotyczne za jego pieniądze i spotykała się z innym mężczyzną. - Dla mnie to już za dużo. Niech mi Bóg wybaczy - napisał Marcin G. na samym końcu. Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy w obronie zmarłej kobiety.
Jest zarzut zabójstwa dla 49-latka
W czwartek przeprowadzono czynności z podejrzanym polegające na przesłuchaniu i przedstawieniu mu zarzutów. Przeprowadzono także sekcję zwłok. Szczegóły działań prokuratury przedstawiła w rozmowie z o2.pl Sylwia Lewandowska, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Koninie.
Podejrzany przyznał się do popełnionego czynu, wziął udział w eksperymencie procesowym. Usłyszał zarzut zabójstwa. Prokuratura skierowała do sądu rejonowego wniosek o tymczasowe aresztowanie. W piątek przed południem odbędzie się posiedzenie aresztowe, podczas którego sąd podejmie decyzję co do zastosowania środków zapobiegawczych - mówi o2.pl Sylwia Lewandowska. - Sekcja zwłok kobiety została wykonana. Biegły stwierdził liczbę obrażenia w postaci ran kłutych i kłutociętych. Mechanizm śmierci nie jest jednak do końca jasny. Czekamy na wnioski końcowe badań - dodaje.
Post w mediach społecznościowych, który zamieścił Marcin G., również
Informacja zawarta w tym poście będzie weryfikowana procesowo przez prokuratora, jeśli są wskazane tam okoliczności związane z motywem działania - komentuje rzeczniczka prokuratury.
Na razie nie ma informacji, czy w domu, gdzie doszło do zbrodni, znajdowały się inne osoby, które były świadkami. Jeszcze dziś śledczy przekażą, jakie środki zapobiegawcze zostaną zastosowane wobec podejrzanego. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.
Rafał Strzelec, dziennikarz o2