Nocna awantura skończyła się dramatem. Kierowca oskarżany o próbę zabójstwa

Urodziny klubu Interpadel w Toruniu zakończyły się dramatem. Po kłótni między dwoma znajomymi 24 maja Paweł W. wjechał autem w Filipa Sz. i jego żonę Martę, ciężko ich raniąc. Prokuratura skierowała akt oskarżenia. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Znajomy miał celowo wjechać w małżeństwo w Toruniu.Znajomy miał celowo wjechać w małżeństwo w Toruniu.
Źródło zdjęć: © pomagam.pl
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Prokuratura w Toruniu oskarżyła Pawła W. o usiłowanie zabójstwa dwojga znajomych po nocnej awanturze.
  • Według śledczych mężczyzna miał świadomie wjechać autem w Filipa Sz. i jego żonę Martę.
  • Obrona zapowiada wyjaśnienia, a sam oskarżony przyznaje się do jazdy po alkoholu i zniszczeń, lecz nie do zamiaru zabójstwa.

Impreza z okazji rocznicy działania klubu "Interpadel" przy ul. Kociewskiej w Toruniu miała być kameralnym świętowaniem. W nocy z 24 na 25 maja, wśród ok. stu gości, doszło jednak do narastającego konfliktu między Pawłem W. a Filipem Sz. Jak podaje "Fakt", po przeniesieniu awantury na zewnątrz, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Według prokuratury mężczyzna był pod znacznym wpływem alkoholu i wcześniej miał niszczyć sprzęt w klubie.

Mężczyzna miał celowo wjechać w małżeństwo. Są w ciężkim stanie

Kluczowe wydarzenia rozegrały się ok. godz. 3.14. Z ustaleń śledczych wynika, że Paweł W. wsiadł do swojej Skody, mimo sprzeciwu świadków. Następnie gwałtownie wycofał, po czym ruszył z impetem do przodu w kierunku wyjścia z lokalu. Uderzył w stojących przy ścianie Filipa i Martę, a potem w zaparkowane auto. Śledczy opisują, że pokrzywdzony był przeciągany przez cofający pojazd. Później kierowca odjechał z terenu obiektu i wezwał służby, twierdząc, że został zaatakowany.

Skutki były dramatyczne. Filip doznał rozległych obrażeń kręgosłupa, utracił czucie w nogach, miał pęknięte żebra i uszkodzoną wątrobę, a w opłucnej zgromadził się płyn. Marta odniosła ciężkie urazy nóg i straciła zęby. Oboje byli unieruchomieni, a w domu czekały na nich półtoraroczne bliźniaczki. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zastali uszkodzoną Skodę z włączonymi światłami awaryjnymi i brunatnymi plamami na fotelu kierowcy. Badanie krwi wykazało blisko 2 promile alkoholu.

Paweł W. usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa dwojga osób, prowadzenia pod wpływem alkoholu oraz zniszczenia mienia klubu. Do dwóch ostatnich przyznał się, zaprzecza jednak, by chciał zabić. Obrona podkreśla jego dotychczasową niekaralność i stabilne życie zawodowe. "Bardzo żałuje tego, co się stało. Przecież znał ich wcześniej. Liczy na to, że dojdą do pełni zdrowia" - mówił w rozmowie z "Faktem" mec. Piotr Domański, adwokat Pawła W.

Akt oskarżenia w Sądzie Okręgowym w Toruniu

Prokuratura Rejonowa Toruń — Wschód skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia. Za zarzucane czyny grozi do 15 lat więzienia. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu, prok. Izabela Oliver, przekazała, że poczytalność Pawła W. nie budzi wątpliwości. Postępowanie sądowe ma wyjaśnić, czy — jak twierdzą śledczy — wjazd w młode małżeństwo był działaniem umyślnym, czy, jak utrzymuje oskarżony, tragiczną konsekwencją chaosu po kłótni.

W sprawie kluczowe będą relacje świadków, nagrania z monitoringu oraz wyniki badań toksykologicznych. Śledczy zwracają uwagę na sekwencję manewrów samochodu i odpierają tłumaczenia o przypadkowości. Obrona zapowiada szczegółowe wyjaśnienia po analizie akt. "Jedna sytuacja, błąd życiowy. Żałuje tego bardzo" - mówił mec. Domański, wskazując na konsekwencje także dla rodziny oskarżonego. O wyniku zdecyduje ocena zamiaru i przebiegu zdarzeń przedstawiona przed sądem.

Wybrane dla Ciebie
Wyrok za zabójstwo z 2000 roku. Wojciech W. skazany
Wyrok za zabójstwo z 2000 roku. Wojciech W. skazany
Używali szyfrowanych komunikatorów.  Areszt dla 12 osób z Podkarpacia
Używali szyfrowanych komunikatorów. Areszt dla 12 osób z Podkarpacia
Zmarła w rosyjskim więzieniu. Sąsiad z celi obok zabrał głos
Zmarła w rosyjskim więzieniu. Sąsiad z celi obok zabrał głos
Morderstwo na Podhalu. Podejrzany dopiero wrócił do kraju
Morderstwo na Podhalu. Podejrzany dopiero wrócił do kraju
Miał kraść auta lawetą z parkingu lotniska. 41-latek usłyszał zarzuty
Miał kraść auta lawetą z parkingu lotniska. 41-latek usłyszał zarzuty
Handlowali kradzionymi przyczepami z Wielkiej Brytanii. Służby w akcji
Handlowali kradzionymi przyczepami z Wielkiej Brytanii. Służby w akcji
Horror w Las Vegas. Siedmiolatek odnalazł martwą mamę
Horror w Las Vegas. Siedmiolatek odnalazł martwą mamę
Minęło 31 lat od zaginięcia Ani. Brat wyznaczył nagrodę
Minęło 31 lat od zaginięcia Ani. Brat wyznaczył nagrodę
Kolejna kara dla matki Bartosza G. Adwokat rodziny Mai ujawnia
Kolejna kara dla matki Bartosza G. Adwokat rodziny Mai ujawnia
Wiozła roczne dziecko. Tak skończyli. Potem matka "dmuchnęła"
Wiozła roczne dziecko. Tak skończyli. Potem matka "dmuchnęła"
Gorszące sceny na rynku. Szukają mężczyzn ze zdjęcia
Gorszące sceny na rynku. Szukają mężczyzn ze zdjęcia
Odkrycie w Rosji. Sprzedawali fragmenty ciał z kostnicy
Odkrycie w Rosji. Sprzedawali fragmenty ciał z kostnicy