Tragedia w Hawierzowie. Atak nożownika. Nie żyje kobieta
Czeskie media piszą o dramatycznym zdarzeniu w czeskim Hawierzowie. W jednym z mieszkań doszło do ataku nożownika. Mężczyzna wyrzucił z domu jednego z lokatorów i zaatakował jego żonę. 64-latka zmarła.
Do tragedii doszło w sobotę (30 maja) na jednym z blokowisk w czeskim Hawierzowie (niedaleko Ostrawy, 20 km od granicy z Polską). Dziennikarze z Czech relacjonują, że nad ranem, z jednego z mieszkań przy ul. Dlouhá sąsiedzi usłyszeli wołanie o pomoc i przerażający krzyk.
Jak opisują reporterzy portalu "Blesk", uzbrojony w nóż napastnik wtargnął do mieszkania i wyrzucił z niego 64-letniego mężczyznę, gdy ten się golił. Sprawca zaczął demolować wnętrze domu.
Sąsiad zapukał do drzwi. Widziałam, że był przerażony, kompletnie zdezorientowany. Miał na sobie tylko bieliznę. Mówił, że golił się, gdy napastnik wyrzucił go z mieszkania, wbiegł do środka i zatrzasnął drzwi. Usłyszał, że demoluje mieszkanie. W środku została żona sąsiada. Od razu wezwałam policję - mówi portalowi "Blesk" kobieta, która była świadkiem dramatycznych scen.
Na miejscu pojawili się policjanci, którzy obezwładnili napastnika. Nożownik zdążył zaatakować 64-letnią kobietę. Niestety, jej życia nie udało się uratować.
Sprawca ataku był znany okolicznym mieszkańcom. Z ich relacji wynika, że mężczyzna budził niepokój swoim zachowaniem i posturą. Ma ok. 2 metry wzrostu, miał mówić dziwnym głosem i przechadzać się z nożem. Dziennikarze portalu "Blesk" ustalili że nożownik miał problemy zdrowotne i przebywał w przeszłości w szpitalu psychiatrycznym.
Wiadomo, że mężczyzna został zamknięty w specjalistycznym ośrodku. Nie usłyszał jeszcze zarzutów. Ma być niezdolny do udziału w czynnościach.