Obserwacja Mieszka R. zakończona. Są nowe informacje

Zakończyła się obserwacja sądowo-psychiatryczna Mieszka R., studenta prawa podejrzanego o zabójstwo pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego. 22-latek wrócił już do aresztu. Teraz kluczowa będzie opinia biegłych.

Zakończono obserwację Mieszka R.Zakończono obserwację Mieszka R.
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Gzell
Aneta Polak
oprac.  Aneta Polak

Do brutalnego zabójstwa, które wstrząsnęło całą Polską, doszło na początku maja. 22-letni Mieszko R. miał zamordować 53-letnią pracownicę UW i znieważyć jej zwłoki. Miał również zaatakować pracownika Straży Uniwersyteckiej. Mężczyzna odniósł poważne obrażenia.

1 września w szpitalu psychiatrycznym w Jarosławiu rozpoczęła się obserwacja sądowo-psychiatryczna Mieszka R. Trwała ona osiem tygodni i - jak dowiedział się "Fakt" - formalnie zakończyła się w poniedziałek, 27 października. R. trafił następnie do Aresztu Śledczego w Radomiu. Czy mężczyzna stanie przed sądem?

Teraz prokurator będzie oczekiwał na opinię psychiatryczną poobserwacyjną. Zobaczymy, jakie będą konkluzje biegłych. To od ich opinii zależy, czy Mieszko R. zostanie uznany za poczytalnego i czy będzie mógł stanąć przed sądem. W przypadku stwierdzenia niepoczytalności, śledczy zawnioskują o umorzenie postępowania, a mężczyzna trafi do szpitala psychiatrycznego — wyjaśnił "Faktowi" prok. Piotr A. Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Poruszenie na Podlasiu. Odkrycie służb na prywatnej posesji

Morderstwo na UW. Co dalej z Mieszkiem R.?

Mieszko R. usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa oraz znieważenia zwłok. Później doszedł mu kolejny zarzut - tym razem chodziło o naruszenie nietykalności cielesnej policjanta. Gdy 22-latkowi zakładano kaftan bezpieczeństwa, mężczyzna miał ugryźć funkcjonariusza w nogę.

Początkowo Mieszko R. przebywał w areszcie śledczym w Radomiu, gdzie był pod obserwacją lekarzy. Okazało się jednak, że potrzebna jest dłuższa obserwacja, dlatego 22-latka skierowano do placówki w Jarosławiu. Według "Faktu", trafił na oddział o wzmocnionym zabezpieczeniu.

Zdaniem mecenasa Macieja Zaborowskiego, jednego z dwóch obrońców studenta, 22-latek potrzebuje leczenia, a nie celi.

Wybrane dla Ciebie
Zabójstwo w Kępnie. Zatrzymano Ukraińca. Wiadomo, co robił w Polsce
Zabójstwo w Kępnie. Zatrzymano Ukraińca. Wiadomo, co robił w Polsce
Nagrywał dzieci w toaletach. Wpadł w sklepie. To odkryła u niego policja
Nagrywał dzieci w toaletach. Wpadł w sklepie. To odkryła u niego policja
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja ma pilny apel
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja ma pilny apel
16-latek wszedł w bok autobusu. Dramatyczne chwile. Oto finał
16-latek wszedł w bok autobusu. Dramatyczne chwile. Oto finał
To on zabił 14-latkę. Ustalili, kim jest 24-letni Ukrainiec
To on zabił 14-latkę. Ustalili, kim jest 24-letni Ukrainiec
Kobieta jechała BMW. Dramatyczny finał. Policjantka w szpitalu
Kobieta jechała BMW. Dramatyczny finał. Policjantka w szpitalu
Wydano list gończy. Policja szuka go za znęcanie się
Wydano list gończy. Policja szuka go za znęcanie się
Atak nożownika w Gdańsku. 21-latek trafił do szpitala
Atak nożownika w Gdańsku. 21-latek trafił do szpitala
Dostrzegł seniora w Biedronce. Skandal, co zrobił później
Dostrzegł seniora w Biedronce. Skandal, co zrobił później
Miał zabić 14-latkę. Jest decyzja sądu ws. 24-latka z Ukrainy
Miał zabić 14-latkę. Jest decyzja sądu ws. 24-latka z Ukrainy
Trafił na agentów ICE. Miał połamane kości twarzy i czaszki
Trafił na agentów ICE. Miał połamane kości twarzy i czaszki
"Nieopatrzne słowo żony". Psychiatra ocenia zachowanie majora SOP
"Nieopatrzne słowo żony". Psychiatra ocenia zachowanie majora SOP