Policja ostrzelała samochód. Nie żyje roczne dziecko. Tragedia w USA

Roczny chłopiec zginął od policyjnego strzału podczas interwencji związanej ze zgłoszeniem kradzieży sklepowej w stanie Missisipi. Jak podaje "The Guardian", dziecko znajdowało się w samochodzie razem z matką i jej przyjaciółką, gdy funkcjonariusz otworzył ogień do pojazdu. Kobieta siedząca w aucie została poważnie ranna.

Tragiczna interwencja po zgłoszeniu kradzieży w USATragiczna interwencja po zgłoszeniu kradzieży w USA
Źródło zdjęć: © Pixabay
Danuta Pałęga

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 14 czerwca, w Senatobii, niewielkim mieście położonym około 65 kilometrów na południe od Memphis w stanie Tennessee. Jak podaje "The Guardian", policjanci zostali wezwani do sklepu po zgłoszeniu dotyczącym kradzieży. Według informacji przekazanych przez biuro śledcze stanu Missisipi, po wyjściu z marketu Walmart dwie kobiety wraz z rocznym dzieckiem wsiadły do samochodu.

W momencie, gdy funkcjonariusze próbowali zatrzymać pojazd, kierowca miał ruszyć w ich kierunku i niemal potrącić jednego z policjantów. Policjant oddał następnie strzał w kierunku samochodu. Pojazd odjechał z miejsca zdarzenia.

Roczny chłopiec nie przeżył

Według ustaleń przywoływanych przez brytyjski dziennik, kobiety dotarły samochodem do szpitala. Tam lekarze stwierdzili zgon rocznego Kohena. Matka dziecka nie odniosła obrażeń fizycznych, jednak jej przyjaciółka została ciężko ranna. Informacje te przekazał Marquell Bridges – lokalny działacz społeczny i założyciel organizacji Building Bridges Coalition, który pomaga rodzinie w znalezieniu pomocy prawnej.

Rodzina nie ukrywa rozpaczy po śmierci chłopca. – Ktoś zakończył wszystko, zanim zdążyło się zacząć – powiedział dziadek dziecka Carlos, cytowany przez "The Guardian". Jak dodał, Kohen był pogodnym dzieckiem i nie mógł się doczekać, by obserwować, jak dorasta.

Trwa śledztwo. Policja i Walmart odniosły się do sprawy

Jak podaje "The Guardian", sprawę bada obecnie biuro śledcze stanu Missisipi. Departament policji w Senatobii nie odpowiedział od razu na pytania mediów dotyczące okoliczności zdarzenia. W opublikowanym w mediach społecznościowych komunikacie zapewnił jednak, że wraz z postępem śledztwa będzie przekazywać tyle informacji, ile będzie możliwe.

Komentarza odmówiło natomiast biuro szeryfa hrabstwa Tate, którego funkcjonariusze również byli obecni podczas interwencji. Do sprawy odniósł się także Walmart. Rzecznik sieci przekazał, że firma współpracuje z organami ścigania i jest poruszona tym, co wydarzyło się w sklepie w Senatobii.

Okoliczności użycia broni przez policjanta oraz przebieg całej interwencji pozostają przedmiotem prowadzonego postępowania.

Wybrane dla Ciebie