Tajemnicza śmierć nastolatka z Missisipi odbiła się szerokim echem w zagranicznych mediach. 18-letni Nolan Wells wypłynął w rejs łodzią wraz z przyjaciółmi, aby uczcić Dzień Niepodległości. Celem wyprawy była Horn Island. Ciało 18-latka znaleziono w wodzie w pobliżu tego miejsca. Makabrycznego odkrycia dokonano 6 lipca.
Jak opisuje BBC, biuro szeryfa hrabstwa Jackson oświadczyło, że nic nie wskazuje na popełnienie przestępstwa, jednak rodzina nastolatka zdecydowała się na niezależne badanie sekcyjne, argumentując, że celem jest wyjaśnienie okoliczności śmierci Nolana.
Nowe informacje przekazano podczas środowej konferencji prasowej. Prawnik rodziny poinformował, że wstępne ustalenia po przeprowadzonej sekcji zwłok wskazują, iż nie można wykluczyć przestępstwa. Według prawnika, badanie wykazało czerwone przebarwienie z tyłu głowy nastolatka, którego pochodzenia nie udało się ustalić.
Jeśli Wells rzeczywiście utonął, to ustalenie, w jaki sposób dostał się do wody i czy w chwili utonięcia był przytomny, czy też nie, jest "sednem sprawy" – podkreślił Crump, cyt. przez BBC.
"Mamy w tej chwili więcej pytań niż odpowiedzi" – stwierdził prawnik. Wyniki wstępnej sekcji zwłok przeprowadzonej przez koronera hrabstwa Jackson nie zostały jeszcze opublikowane.
Każdy dzień jest wyzwaniem. Będziemy tęsknić za naszym synem i, tak jak powiedziała moja żona, po prostu chcemy uczciwości – mówił podczas konferencji Elmore Wonsley, ojciec nastolatka, cyt. przez Newsweek.com. – Chcemy wiedzieć, co stało się z naszym synem – podkreślił.
Zaginięcie na Horn Island
Wells, świeżo upieczony absolwent szkoły średniej i zawodnik futbolu amerykańskiego, zaginął po wypadzie łodzią na Horn Island – wyspę u wybrzeży Zatoki Meksykańskiej w stanie Mississippi. Według śledczych ostatni raz widziano go 4 lipca ok. godz. 15.00.
Jeszcze tego samego dnia zgłoszono zaginięcie nastolatka. Ruszyła zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza. Zwłoki znaleziono po dwóch dniach.
Matka nastolatka, Christine Wonsley, podkreśliła podczas konferencji, że brak odpowiedzi jest dla bliskich szczególnie trudny.
Jest wiele osób, które zadają pytania, ale my mamy tylko jedno: co stało się z naszym synem? To jedyne pytanie – mówiła kobieta. – Mamy nadzieję, że lokalne władze zrobią to, co powinny. Bo to, że mamy wstępne wyniki sekcji zwłok i nic od nich nie słyszymy, łamie serce i budzi niepokój – dodała.
Nagroda w wys. 125 tys. dolarów
Według "Newsweeka" wyznaczono wysoką nagrodę - 125 tys. dolarów za informacje, które doprowadzą do zatrzymania i skazania osoby lub osób związanych ze śmiercią nastolatka.
Pieniądze przekazali: pastor Al Sharpton, filmowiec Tyler Perry oraz były futbolista Terrell Owens.
W pogrzebie 18-latka w Ocean Springs w stanie Mississippi uczestniczyły setki osób.