Koszmar córki. Gdy puszczała zespół ABBA "wiedziałam, że zaraz zacznie"

40-letnia Pixie-Rae Price z Anglii twierdzi, że jej matka biła ją od pierwszego roku życia. Kobieta wspomina, że przed niektórymi atakami matka włączała "Fernando" zespołu ABBA. - Wiedziałam, że zaraz zacznie mnie bić - mówi. O wyznaniach kobiety stało się ostatnio głośno w sieci.

.Matka biła ją, dusiła i zrzucała ze schodów. "Wiedziałam, że zaraz zacznie". Koszmar w Anglii
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Pixie-Rae Price mówi, że od ok. pierwszego roku życia doświadczała przemocy ze strony matki, Laury Price.
  • Wspomina, że gdy w salonie zaczynało grać "Fernando" ABBA, spodziewała się kolejnego ataku.
  • Kobieta wyprowadziła się w wieku 15 lat po latach terapii i leczenia uzależnień deklaruje, że zdołała matce wybaczyć.

40-letnia Brytyjka z Surrey, która pod koniec sierpnia 2026 roku zyskała ogromną rozpoznawalność w mediach na całym świecie za sprawą swojego wstrząsającego, osobistego wyznania. Nie jest typową "influencerką od kosmetyków czy ubrań", ale stała się postacią wiralową, o której piszą m.in. "The Sun".

Pixie-Rae Price twierdzi, że jej dzieciństwo było naznaczone brutalną przemocą. Jej matka miała ją regularnie bić, policzkować i dusić, a w najbardziej dramatycznych sytuacjach zrzucać ze schodów. Kobieta twierdzi, że przemoc zaczęła się, gdy miała zaledwie rok, i trwała aż do jej wyprowadzki z domu w wieku 15 lat. - Kiedy słyszałam kroki na schodach, wiedziałam, że zaraz zostanę pobita - wspomina.


WIDEO
Sprzedaje tysiące kaw i kanapek. Ujawnia, ile zarabia


Dziś Price ma 40 lat. Jak twierdzi, przez długi czas osoby z zewnątrz nie miały pojęcia, co dzieje się w jej domu.

Jej matka miała sprawiać wrażenie troskliwej i kochającej. Dziewczynka miała lekcje tańca, gimnastykę i konie. Z pozoru nic nie wskazywało na to, że w domu może dochodzić do przemocy.

Na zewnątrz byłam rozpieszczana. Miałam lekcje tańca, gimnastykę, konie. Patrząc z zewnątrz, nasze życie wyglądało dobrze - wspominała Price. - Za zamkniętymi drzwiami było strasznie. Moja mama była alkoholiczką i dużo paliła marihuany. Często mnie biła - powiedziała.

Price opowiada, że przemoc nie ograniczała się do pojedynczych incydentów. Według jej relacji matka miała ją bić podczas kolejnych awantur. Kobieta twierdzi, że dochodziło również do szczególnie brutalnych zachowań.

Mama urządzała sesje picia w salonie. Denerwowała się z jakiegoś powodu, a chwilę później była już w moim pokoju i zaczynała mnie bić - relacjonowała.

Jak twierdzi Price, matka miała ją rzucać ze schodów, uderzać w twarz i dusić. W jej relacji szczególnie mocno wybrzmiewa poczucie ciągłego strachu. Miała nauczyć się rozpoznawać po zachowaniu matki, kiedy zbliża się kolejny atak.

Przemoc miała zacząć się, gdy miała rok. Kobieta odnalazła nawet notatkę lekarską dotyczącą tego okresu. Miało w niej zostać zapisane, że dziecko jest ofiarą przemocy fizycznej ze strony matki.

Według Price jej matka zmagała się z problemami psychicznymi i sięgała po alkohol oraz narkotyki. To miało dodatkowo pogłębiać sytuację w domu. Jednocześnie, jak podkreśla kobieta, dla innych ludzi jej matka pozostawała zupełnie inną osobą.

Kobieta opowiada również o przemocy psychicznej. Twierdzi, że matka obarczała ją winą za problemy i regularnie ją obrażała. Price przyznaje, że przez lata część tych doświadczeń wypierała. Niektóre wspomnienia miały powrócić dopiero podczas terapii.

Matka biła ją, dusiła i zrzucała ze schodów. Przemoc zostawiła ślad

Traumatyczne dzieciństwo miało odbić się na jej późniejszym życiu. Price twierdzi, że w wieku 14 lat zaczęła pić alkohol, próbując poradzić sobie z tym, czego doświadczała. Później zmagała się również z anoreksją i trafiła do szpitala. Jak sama opowiada, przez wiele lat alkohol był poważnym problemem.

W 2022 r. zdecydowała się na terapię odwykową. Po kilku nawrotach w 2023 r. miała całkowicie odstawić alkohol.

Price wyprowadziła się z domu, gdy miała 15 lat. Jej relacja z rodziną jeszcze przez pewien czas pozostawała nieregularna, jednak ostatecznie kobieta zerwała kontakt z matką.

W 2017 r. otrzymała telefon od siostry. Dowiedziała się, że jej matka nie żyje. Kobieta odebrała sobie życie. Śmierć matki wywołała u Price bardzo skomplikowane emocje. Z jednej strony straciła rodzica, z drugiej – osobę, którą przez lata postrzegała jako swojego oprawcę.

Dziś Price deklaruje, że wybaczyła matce. Jednocześnie wspomnienia przemocy pozostały z nią na lata.

Jednym z najbardziej wyrazistych śladów tamtego okresu pozostaje piosenka, która dla niej nie jest zwykłym przebojem. Gdy słyszy "Fernando" zespołu ABBA, wraca pamięcią do czasów, kiedy po muzyce następowały kolejne akty przemocy.

Do teraz nie mogę słuchać ABBA. Jestem przez to straumatyzowana - mówiła.
Wybrane dla Ciebie