To nie było samobójstwo? Wieści o Epsteinie. "Nigdy nie widziałem"

Siedem lat po śmierci Jeffreya Epsteina ponownie pojawiają się pytania o jej okoliczności. W nowym dokumencie prawnik finansisty i patolog wskazują fakty, które ich zdaniem nie pasują do oficjalnej wersji o samobójstwie.

Jeffrey Epstein.Jeffrey Epstein.
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Domański

Jeffrey Epstein został znaleziony martwy w sierpniu 2019 roku w celi Metropolitan Correctional Center w Nowym Jorku, gdzie oczekiwał na proces dotyczący handlu ludźmi w celach seksualnych. Oficjalnie uznano, że popełnił samobójstwo przez powieszenie. Jak opisuje "Daily Mail", nowy dokument ABC, który 3 września trafił na HBO Max, ponownie przedstawia wątpliwości dotyczące jego śmierci.

Jedną z osób występujących w filmie jest David Schoen, prawnik Epsteina. Rozmawiał z nim dziewięć dni przed śmiercią. Według Schoena finansista zaprzeczał, jakoby wcześniej próbował odebrać sobie życie, i przekonywał, że to jego współwięzień miał założyć mu pętlę na szyję, aby sprawdzić jego reakcję. - Powiedział jednak funkcjonariuszom służby więziennej, że nie pamięta, co się wydarzyło, ponieważ bał się, że jeśli narazi tego faceta na kłopoty, sam będzie miał kłopoty - zaznaczył Schoen.

Jednocześnie przyznał, że Epstein nie czuł się dobrze w więzieniu, ale chciał walczyć z oskarżeniami o handel ludźmi w celach seksualnych.

Fakt, że chciał walczyć w tej sprawie aż do dnia poprzedzającego jego śmierć, mówi mi, że jest mało prawdopodobne, by popełnił samobójstwo - powiedział Schoen.

Wątpliwości od lat wzmacnia także fakt, że strażnicy odpowiedzialni za Epsteina mieli zasnąć i przez około trzy godziny go nie kontrolować, a kamery znajdujące się w pobliżu jego celi w tym czasie nie działały prawidłowo.

W dokumencie wypowiada się również patolog sądowy Michael Baden, który uczestniczył w sekcji zwłok Epsteina. Zwrócił uwagę na ułożenie śladu na szyi oraz trzy złamania - dwa chrząstki tarczowatej i jedno kości gnykowej.

W ciągu 50 lat wykonywania tej pracy nigdy czegoś takiego nie widziałem - stwierdził Baden.

Dodał, że taki rodzaj obrażeń jest jego zdaniem znacznie częściej spotykany przy uduszeniu przez inną osobę.

"Uważam, że został zamordowany"

Baden twierdzi również, że po sekcji przyczyna śmierci początkowo nie była jednoznaczna. Według jego relacji dopiero kilka dni później oficjalnie zakwalifikowano ją jako samobójstwo.

Także brat Epsteina, Mark, od lat publicznie utrzymuje, że finansista został zabity.

Uważam, że został zamordowany. Gdyby przeprowadzili prawdziwe śledztwo i porozmawiali z właściwymi ludźmi, mogliby ustalić, co naprawdę się wydarzyło - powiedział w dokumencie.

Mimo tych głosów nie zmieniło się oficjalne stanowisko władz. W 2023 roku amerykański Departament Sprawiedliwości stwierdził, że pracownicy więzienia dopuścili się poważnych zaniedbań, ale podtrzymał ustalenie, że Epstein odebrał sobie życie.

"Daily Mail" podkreśla, że właśnie rozbieżności między oficjalnymi ustaleniami a relacjami części ekspertów i osób z otoczenia finansisty od lat podsycają teorie dotyczące jego śmierci.

Wybrane dla Ciebie