Tragiczna śmierć Klaudii w Londynie. Wzruszające pożegnanie rodziny
32-letnia influencerka Klaudia Zakrzewska, znana w sieci jako "Klaudiaglam", zmarła kilka dni po tragicznym wypadku przed jednym z nocnych klubów w Soho. Rodzina kobiety opublikowała poruszające oświadczenie, w którym podkreśla, że "dotykała serc wielu ludzi" i była osobą o wyjątkowo dobrym sercu.
Najważniejsze informacje
- 32-letnia Klaudia Zakrzewska zmarła po tygodniu walki o życie po zdarzeniu przy Argyll Street w Londynie.
- Rodzina pożegnała Klaudię z wzruszający sposób
- Policja apeluje o powstrzymanie się od spekulacji i nieudostępnianie drastycznych nagrań.
Rodzina Klaudii Zakrzewskiej, znanej w sieci jako "Klaudiaglam", opisała ostatnie dni jako "żywy koszmar". Spędzili oni cały tydzień przy jej łóżku szpitalnym, czuwając w nadziei na poprawę jej stanu. W oświadczeniu przekazanym mediom podkreślili, że Klaudia była osobą o wyjątkowym sercu i potrafiła "dotknąć wielu ludzi".
Klaudia poruszyła serca wielu ludzi i wszyscy pogrążeni jesteśmy w rozpaczy - przyznali jej bliscy, cytowani przez "Daily Mail".
Bliscy dodali, że jej "dobre serce" w kolejnych dniach po potrąceniu "zwalniało", a "organy odmawiały posłuszeństwa". Rodzina prosi o spokój i modlitwę, a policja prowadzi intensywne czynności dowodowe. Według funkcjonariuszy kluczowe będą zeznania świadków oraz nagrania monitoringu z okolic Argyll Street.
Katarzyna Warnke o traumie rodzinnej: "To się może zatrzymać"
Klaudia Zakrzewska, 32-letnia influencerka z Polski mieszkająca w Wielkiej Brytanii, została potrącona przez samochód w centrum Londynu w rejonie Soho, w pobliżu nocnego klubu Inca, około godziny 4:30 rano 19 kwietnia.
Według relacji medialnych doszło do wcześniejszej kłótni, która przerodziła się w dramatyczne zdarzenie. Samochód miał wjechać w grupę pieszych, w tym Klaudię, która została ciężko ranna i trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Po kilku dniach walki o życie zmarła.
Brytyjskie służby zatrzymały 29-letnią Gabrielle Precious Carrington, znaną z programu X Factor w 2013 r. Prokuratura pierwotnie postawiła jej zarzut usiłowania zabójstwa, który został zaostrzony do zabójstwa po śmierci Klaudii.
Carrington ma też odpowiadać za niebezpieczną jazdę, prowadzenie pod wpływem (prawie dwukrotne przekroczenie limitu) oraz spowodowanie obrażeń u dwóch innych osób.
Detektyw Alison Foxwell, prowadząca śledztwo, złożyła kondolencje rodzinie i bliskim Klaudii, wyrażając współczucie po jej tragicznej śmierci.
Chcemy wyrazić nasze najszczersze współczucie rodzinie i przyjaciołom Klaudii w obliczu tej tragicznej informacji. Nasze myśli są także z wszystkimi poszkodowanymi - informował.
W mediach społecznościowych pojawiają się setki kondolencji. "To naprawdę łamie serce. Modlę się za twoją duszę, nie zasłużyłaś na to. Wyrazy współczucia dla bliskich. Spoczywaj w pokoju" - pisze londyńska influencerka Sophia Ray. "Spoczywaj w pokoju" - dodaje modelka i influencerka z Kalifornii, Khloe Terae.
Carrington pojawiła się już w sądzie, gdzie ograniczyła się jedynie do potwierdzenia swojej tożsamości. Uwagę mediów przykuło jednak jej prowokacyjne zachowanie - influencerka wykonała w stronę swoich zwolenników gest "serca" dłońmi.
Oskarżona pozostaje w areszcie. Rozprawa zaplanowana jest na 19 maja.
Matka 32-latki, gdy córka wciąż walczyła o życie, uruchomiła zbiórkę na pokrycie kosztów prawnych i medycznych. "Moja córka jest obecnie w śpiączce i desperacko walczy o życie. To najtrudniejszy czas, jakiego nasza rodzina kiedykolwiek doświadczyła" - napisała na stronie zbiórki. "Każdy, kto znał moją cudowną córkę, wie, jaka jest naprawdę wspaniała. Dotknęła tak wiele osób swoim czystym sercem i dobrocią" - dodała.