Amerykanin trzymał dziecko na balkonie. Ludzie krzyczeli. Zaskakujący finał
Niecodzienne zdarzenie w Kolumbii. W sieci ukazało się nagranie, na którym widać mężczyznę trzymającego dziecko na balkonie. Ludzie byli przekonani, że chce je skrzywdzić. Jednak finał tej sprawy jest zaskakujący.
Szczegóły sprawy opisuje hiszpański portal ABC.es. Jak czytamy, do incydentu doszło w niedzielę w dzielnicy Usaquén, położonej w północnej części Bogoty, stolicy Kolumbii. Przechodnie zauważyli mężczyznę przebywającego na balkonie z dzieckiem i zaalarmowali policję. Sąsiedzi nagrali sytuację telefonami komórkowymi. Na filmach widać dorosłego mężczyznę trzymającego dziecko za ręce na tarasie mieszkania. Ludzie krzyczeli, że chce on wykorzystać dziecko seksualnie.
Po otrzymaniu zgłoszenia policja zatrzymała Amerykanina. W mieszkaniu znajdowało się jeszcze dwoje innych dzieci. Cała trójka w wieku 4, 7 i 14 lat została objęta opieką Kolumbijskiego Instytutu Opieki nad Rodziną (ICBF), który odpowiada za ochronę dzieci znajdujących się w sytuacjach zagrożenia. Dzieci zostały adoptowane przez Amerykanina w Kolumbii. Początkowo pojawiły się podejrzenia, że mogło dojść do przestępstwa seksualnego wobec jednego z nieletnich.
Nowe informacje przedstawił jednak prezydent Kolumbii Gustavo Petro. Według niego dotychczasowe ustalenia wskazują, że zatrzymany mężczyzna prawdopodobnie nie dopuścił się gwałtu ani wykorzystania seksualnego dziecka.
"Muszę poinformować społeczeństwo kolumbijskie, ponieważ moim zobowiązaniem jest prawda, że obywatel amerykański pochodzący z Teksasu, zatrzymany w mieszkaniu na północy Bogoty, najwyraźniej nie zgwałcił żadnego ze swoich adoptowanych dzieci w Kolumbii. Wyprowadził dziecko na balkon z powodu zakrztuszenia spowodowanego niewłaściwym jedzeniem. Nagrania wprowadziły Kolumbijczyków w błąd, którzy masowo ruszyli bronić dziecka" - dodał prezydent kraju.
Sprawa wywołała ogromne emocje i reakcje przedstawicieli władz oraz organizacji zajmujących się ochroną praw dzieci. Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślił, że bezpieczeństwo najmłodszych musi być absolutnym priorytetem, a każda sytuacja mogąca stanowić zagrożenie wymaga natychmiastowej reakcji odpowiednich służb.
Mimo tych wyjaśnień śledztwo nadal trwa. Prokuratura oraz inne instytucje badają przebieg zdarzenia i analizują zgromadzone materiały. Sprawdzane są również procedury związane z adopcją dzieci oraz działania instytucji odpowiedzialnych za ich ochronę.
Kolumbijskie służby potwierdziły, że zatrzymany obywatel USA przybył do kraju 6 czerwca przez lotnisko El Dorado w Bogocie i nie figurował w żadnych rejestrach osób poszukiwanych ani objętych ograniczeniami wjazdowymi. Ostateczne ustalenie, co wydarzyło się na balkonie mieszkania w Bogocie, będzie należało do organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.