Zabił amerykańskiego żołnierza. Nagrali próbę ratunku
W Karolinie Północnej doszło do morderstwa, w którym zginął amerykański marine Daniel Montano - informuje "New York Post". 47-letni mężczyzna został zatrzymany. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać, jak przypadkowe osoby próbują ratować żołnierza. Ten jednak otrzymał cios w okolicach gardła.
Do tragicznego zdarzenia doszło w Wilmington w stanie Karolina Północna, gdzie miał miejsce brutalny atak nożem, którego ofiarą padł amerykański żołnierz piechoty morskiej. Zginął 21-letni Daniel Montano. O morderstwo drugiego stopnia oraz napaść z bronią w ręku oskarżony został 47-letni Davy Spencer.
Do zajścia doszło w nocy z soboty na niedzielę około godziny 2, kiedy wybuchła bójka w centrum miasta. Montano był jednym z dwóch poszkodowanych w wyniku ataku.
W sieci pojawiły się filmy, które pokazują, jak policja nieudolnie próbuje opanować sytuację, używając gazu pieprzowego. Na nagraniu widać leżącego Montano z raną szyi. W trakcie próby ratowania wojskowego, świadek zdarzenia podjął dramatyczną próbę tamowania krwawienia, wykorzystując swoją koszulę. Nagrania są jednak zbyt drastyczne, dlatego nie decydujemy się na publikację.
Młody żołnierz, pochodzący z Kalifornii, zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Był członkiem batalionu w Camp Lejeune. Jego siostra Evelyn w poruszającym wpisie zwróciła uwagę na to, jak bardzo był oddany zarówno rodzinie, jak i służbie dla kraju. - Dla nas był kimś więcej niż żołnierzem piechoty morskiej - cytuje jej słowa "NY Post".
Policja z Wilmington wyraziła przekonanie, że ich działania podczas bójki były adekwatne do sytuacji. Mimo to funkcjonariusze zaangażowani w interwencję zostali wysłani na urlop, a sprawą zajmuje się Biuro Śledcze Stanu Karolina Północna.
Davy Spencer, mieszkaniec Wilmington, przebywa obecnie w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją, oczekując na dalsze postępowanie sądowe. Nieoficjalnie wiadomo, że ma bogatą kartotekę kryminalną, sięgającą nawet 30 lat wstecz.