Zbigniew G. zabił żonę nożem. Sprawa została umorzona
Poznański sąd ogłosił zaskakującą decyzję w sprawie Zbigniewa G. oskarżonego o zabójstwo żony. Sprawa została umorzona.
Najważniejsze informacje
- Poznański sąd umorzył sprawę Zbigniewa G. oskarżonego o zabójstwo.
- Oskarżony był niepoczytalny w czasie popełnienia czynu, co potwierdzili biegli.
- Zbigniew G. wychodzi na wolność, poddany będzie terapii ambulatoryjnej.
W piątek poznański sąd umorzył sprawę Zbigniewa G. Mężczyzna, oskarżony o brutalne zabójstwo żony, latem 2024 r. zadał jej kilkadziesiąt ciosów nożem.
Jak podaje "Fakt", decyzja sądu, choć zaskakująca, opiera się na wnioskach biegłych, które wskazywały na niepoczytalność oskarżonego w chwili popełnienia czynu.
Sprawa od początku budziła duże emocje. Podczas procesu Zbigniew G. przyznał się do popełnienia zbrodni, ale nie umiał wytłumaczyć jej motywów. Jak stwierdził w śledztwie, incydent rozpoczął się zwykłą kłótnią o wizytę u psychiatry. Po kolizji drogowej skarżył się na bóle głowy i brak możliwości skupienia się.
Dramat zwierząt. Szokujące warunki, chore psy i koty
Podczas procesu, biegli orzekli, że G. był niezdolny do kierowania swoim postępowaniem podczas popełniania zbrodni. Fakt ten stał się podstawą do umorzenia postępowania karnego.
Sąd przyjął, że zdolność rozpoznania znaczenia czynu przez oskarżonego była w znacznym stopniu ograniczona - przyznał sędzia Robert Grześ.
Decyzja o umorzeniu wywołała emocjonalną reakcję rodziny. Dzieci oskarżonego, które były obecne na sali, nie kryły radości i ulgi. Sąd zarządził jednocześnie terapię ambulatoryjną dla Zbigniewa G.
Proszę rodzinę o zadbanie o oskarżonego, który zostanie zwolniony już dzisiaj - dodał sędzia Grześ.
Z orzeczenia sądu wynika również, że nie ma podstaw do umieszczenia Zbigniewa G. w szpitalu psychiatrycznym, ponieważ nie stanowi on zagrożenia dla innych.
Głośne zabójstwo w 2024 roku
Poznańskie osiedle Stefana Batorego w 2024 roku było miejscem tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły okolicą. Zwłoki 58-letniej kobiety odkrył sąsiad, którego zaniepokoiły ślady krwi oraz uchylone drzwi mieszkania.
Zwłoki kobiety odnaleziono 21 sierpnia, a przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci był ostry krwotok wewnętrzny i zewnętrzny. Kobieta zmarła na skutek licznych ran zadanych nożem.
Według rzecznika wielkopolskiej policji, Andrzeja Borowiaka, para uchodziła za spokojne i przykładne małżeństwo. Tuż po zabójstwie, Zbigniew G. miał powtarzać tylko słowa "proszę pana, proszę pana", co wskazuje na jego emocjonalne zdezorientowanie.