Zgwałcił 90-latkę. Wstrząsające wieści z USA. Ledwo opuścił więzienie

Nie żyje 90-letnia kobieta, która w zeszłym tygodniu padła ofiarą brutalnego gwałtu we własnym domu. O ten wstrząsający czyn oskarżono 29-letniego mężczyznę, który zaledwie kilka dni wcześniej opuścił zakład karny.

Tragedia w USA.Tragedia w USA.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Police
Mateusz Domański

Do napaści doszło 13 lipca 2026 roku w miejscowości Corning w północnej części stanu Nowy Jork. Seniorka zmarła kilka dni po tym traumatycznym zdarzeniu - informuje regionalny portal syracuse.com.

Głównym podejrzanym w sprawie jest 29-letni Jonathan A. Rivaldo. Usłyszał on już szereg poważnych zarzutów, w tym trzy zarzuty gwałtu pierwszego stopnia, zarzut włamania pierwszego stopnia, a także zarzuty zacierania śladów oraz zastraszania ofiary.

Szef lokalnej policji, Kenzie Spaulding, przekazał, że dokładna przyczyna śmierci 90-latki wciąż pozostaje przedmiotem śledztwa. Zaznaczył jednak, że w miarę postępów w dochodzeniu władze spodziewają się postawienia Rivaldo kolejnych zarzutów. Tożsamość zmarłej kobiety nie zostanie na razie ujawniona - policja chroni jej prywatność i dba o prawidłowy przebieg śledztwa.

Gwałt krótko po wyjściu z więzienia

Szokujący jest fakt, że podejrzany przebywał na wolności zaledwie od kilku dni. Jak poinformował komendant Spaulding, Rivaldo został zwolniony z więzienia 10 lipca, zaledwie trzy dni przed napaścią na seniorkę. Wcześniej odbywał karę w hrabstwie Monroe za przestępstwo drogowe.

Obecnie Jonathan A. Rivaldo przebywa w areszcie w Steuben County Jail. Decyzją sądu nie ma możliwości opuszczenia go za kaucją.

Wybrane dla Ciebie