27-latek spał. Polak miał zaatakować. Dramatyczny atak w Hamburgu
Policja w Hamburgu zatrzymała w niedzielę rano 33-letniego obywatela Polski. Mężczyzna jest podejrzany o to, że w mieszkaniu w dzielnicy Hamm brutalnie zaatakował nożem swojego 27-letniego znajomego. Ofiara w chwili ataku spała. Sprawca miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielę, 19 kwietnia, około godziny 6:00 rano przy Osterbrookplatz. Służby zostały wezwane do jednego z mieszkań. Na miejscu ratownicy medyczni zastali 27-letniego mężczyznę z ranami kłutymi klatki piersiowej - informują policjanci w komunikacie prasowym.
Polak zatrzymany. Oto ustalenia
Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że 27-latek przyszedł do mieszkania swojego 33-letniego znajomego i niemal natychmiast położył się spać. Krótko potem, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn, gospodarz zaatakował śpiącego rodaka nożem.
Po zadaniu ciosów napastnik uciekł z mieszkania w nieznanym kierunku. Ranny mężczyzna zdołał jednak wezwać pomoc.
Dzięki szybkiej akcji policji podejrzany 33-latek został namierzony i zatrzymany w pobliżu miejsca zbrodni.
W mieszkaniu funkcjonariusze odnaleźli i zabezpieczyli nóż, który prawdopodobnie był narzędziem zbrodni. Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany Polak był pod wpływem alkoholu - miał w organizmie ponad 2,2 promila.
Ranny 27-latek został przetransportowany do szpitala. Choć początkowo jego obrażenia określano jako potencjalnie zagrażające życiu, lekarzom udało się opanować sytuację. Obecnie jego stan jest stabilny.
33-letni obywatel Polski trafił do aresztu śledczego. Wszczęto postępowanie. Sprawę badają policjanci pod nadzorem prokuratora.