Najważniejsze informacje
- Do zdarzenia doszło 23 lipca w Boynton Beach w USA podczas zabawy dzieci w domu opiekunki.
- Dziewczynka trafiła do szpitala w stanie krytycznym i zmarła po czterech dniach.
- Lekarz sądowy uznał zgon za nieszczęśliwy wypadek i wskazał prawdopodobną asfiksję ułożeniową (stan ostrego niedotlenienia organizmu)
Jak przekazała policja z Boynton Beach, Briella bawiła się w domu opiekunki razem ze swoim rodzeństwem. W pewnym momencie kobieta wyszła z domu, a opiekę nad dziećmi przejął jej mąż. Przebywał na piętrze, ale co jakiś czas schodził na dół, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.
Podczas jednego z takich zejść zobaczył przerażający widok. Głowa 3-latki była zakleszczona w plastikowej zabawkowej kuchni. Mężczyzna uwolnił dziewczynkę i od razu rozpoczął reanimację. Chwilę później na miejsce dotarli ratownicy.
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że zabawki Brielli wpadły do środka elementu kuchennego zestawu. Dziewczynka próbowała je wyciągnąć i wtedy utknęła. W stanie krytycznym trafiła do szpitala, gdzie przez cztery dni lekarze walczyli o jej życie. Ostatecznie 3-latka zmarła.
89 osób wpadło podczas akcji policji. Opublikowano nagranie
3-latka zakleszczyła głowę w zabawce. Prawdopodobna asfiksja ułożeniowa
Po czterech dniach walki o życie lekarze przekazali najgorszą wiadomość. 3-letnia Briella zmarła w szpitalu. Policja poinformowała, że biuro lekarza sądowego hrabstwa Palm Beach uznało jej śmierć za nieszczęśliwy wypadek.
Według koronera najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu było uduszenie spowodowane zakleszczeniem ciała.
Bliscy dziewczynki wspominają ją jako radosne i pełne energii dziecko. W opisie zbiórki GoFundMe napisali, że Briella była "jasnym światłem w życiu wielu osób". Podkreślili, że miała dobre serce, piękny uśmiech i potrafiła sprawić, że każdy wokół czuł się lepiej.
Sprawą cały czas zajmuje się policja z Boynton Beach. Śledczy podkreślają, że postępowanie nadal trwa i wyjaśniane są wszystkie okoliczności tragedii.