36-latka zastrzeliła 11-miesięcznego syna. Wiadomo, co jej grozi. Koszmar w USA

36-letnia Madeline Veronique Daly usłyszy wyrok za zabójstwo swojego 11-miesięcznego syna. Zanim doszło do tragedii, kobieta miała wywieźć dziecko z Wyoming, łamiąc sądowy nakaz dotyczący opieki.

.36-latka zastrzeliła 11-miesięcznego syna. Wiadomo, co jej grozi. Koszmar w USA
Źródło zdjęć: © Facebook, Policja
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Madeline Veronique Daly została w tym tygodniu uznana winną zabójstwa 11-miesięcznego Basila Stonera w USA.
  • Według prokuratury kobieta porwała dziecko i przewiozła je z Wyoming do New Mexico wbrew postanowieniu sądu.
  • Prokuratorzy przekazali, że Daly grozi maksymalna kara dożywocia.

Pierwszy trop pojawił się przypadkiem. Daly ubiegała się o pracę w okolicach Silver City i właśnie wtedy sprawdzono jej dane. System wykazał, że 36-latka jest poszukiwana w związku ze sprawą uprowadzenia dziecka. Funkcjonariusze szybko ustalili, gdzie przebywa. 23 grudnia dotarli do parku dla kamperów, w którym miała ukrywać się kobieta z synem.

Śledczy ustalili, że wcześniej Daly zabrała 11-miesięcznego syna z Wyoming i wyjechała z nim do Nowego Meksyku. Miała w ten sposób złamać decyzję sądu, który przyznał ojcu chłopca opiekę. Mężczyzna po raz ostatni widział syna 28 września. Od tego momentu rozpoczęły się poszukiwania dziecka.


WIDEO
W Anglii podpalili luksusowe auta koktajlami mołotowa


Kiedy policjanci namierzyli Daly, kobieta wbiegła do kampera razem z dzieckiem. Funkcjonariusze otoczyli pojazd i czekali na zgodę na wejście do środka. Nagle padł strzał. Policjanci natychmiast ruszyli do kampera.

W środku znaleźli 11-miesięcznego chłopca, który został postrzelony z broni kalibru 9 mm. Dziecka nie udało się uratować. Daly została zatrzymana po krótkiej szarpaninie z funkcjonariuszami.

Co miała mówić policji po zatrzymaniu

Po zatrzymaniu sytuacja jeszcze się zaostrzyła. Z materiałów śledczych wynika, że Daly próbowała skierować broń przeciwko sobie, jednak funkcjonariusze zdołali ją obezwładnić. Kobieta miała później tłumaczyć policjantom, dlaczego zabrała dziecko.

Jak wynika z dokumentów, nie chciała, by jej - wówczas 8-miesięczny — syn "jeździł tam i z powrotem z Nebraski do Wyoming dwa razy w miesiącu".

W śledczych materiałach znalazła się także odpowiedź Daly na pytanie o to, co pomyślała, gdy zobaczyła zbliżających się policjantów. "Jake nie może dostać Basila" - miała powiedzieć, odnosząc się do ojca dziecka.

Prokuratura podała, że po zatrzymaniu Daly mówiła policjantom, że chciała w ten sposób chronić syna. Twierdziła też, że śmierć dziecka była dla niej "warta" tego, jeśli dzięki temu ojciec i jego rodzina już nigdy go nie zobaczą. W środę 26 sierpnia kobieta przyznała się do zabójstwa. Grozi jej dożywocie.

Wybrane dla Ciebie