37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
W Jarocinie doszło do szokującego incydentu. 37-letni mężczyzna przyszedł zobaczyć się ze swoim synem. Podczas spotkania uderzył chłopca pięścią w twarz. Cios był tak silny, że chłopiec uderzył głową w ścianę. 37-latek otrzymał zakaz zbliżania się do syna.
Do zdarzenia doszło 23 lutego, w jednym z mieszkań w Jarocinie. Policjanci interweniowali po otrzymaniu zgłoszenia o agresywnym zachowaniu 37-letniego mężczyzny. Na miejscu zastali pokrzywdzonego chłopca oraz jego matkę.
Jak ustalono, mężczyzna przyszedł zobaczyć się ze swoim synem, a w trakcie spotkania uderzył go pięścią w twarz tak, że chłopak uderzył jeszcze głową w ścianę - relacjonuje asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy policji w Jarocinie.
37-latek zaatakował nieletniego syna
Policja zgromadziła materiał dowodowy, który posłużył jako podstawa do uruchomienia procedury Niebieskiej Karty. Ponadto wszczęto dochodzenia w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej nieletniego.
Zgodnie z decyzją prokuratora, 37-letni mieszkaniec gminy Jarocin został objęty dozorem policyjnym. Otrzymał także zakaz zbliżania się do syna na odległość mniejszą niż 50 metrów oraz zakaz kontaktowania się z nim w jakiejkolwiek formie przez 14 dni.
Policja zapowiedziała regularne kontrole, aby upewnić się, że mężczyzna przestrzega zakazów. Jeśli ktoś łamie zasady, może trafić do aresztu, dostać karę ograniczenia wolności albo grzywnę, a sprawa może zostać rozpatrzona w trybie przyspieszonym.
W okresie obowiązywania nakazu lub zakazu policjanci będą przeprowadzali kontrole, czy osoba, wobec której wdrożono procedurę, respektuje jej warunki. Za niestosowanie się do wydanego przez Policję zakazu lub nakazu kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny i zastosowanie trybu przyspieszonego wobec sprawcy tego wykroczenia - wyjaśnia asp. sztab. Agnieszka Zaworska.