45-latka i jej mąż nie żyją. Dzieci znalazły ich przy jacuzzi. Dramat w Hiszpanii

Wakacje w Hiszpanii zakończyły się niewyobrażalną tragedią. Nastolatkowie znaleźli swoich rodziców martwych przy jacuzzi w wynajętej willi w Cullerze, niedaleko Walencji. Jak informuje "The Mirror", śledczy badają okoliczności śmierci pary. Jednym z tropów jest awaria jacuzzi.

.45-latka i jej mąż nie żyją. Dzieci znalazły ich przy jacuzzi. Dramat w Hiszpanii
Źródło zdjęć: © Google Maps, Policja
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Śledztwo prowadzi hiszpańska Guardia Civil, a policja wyklucza na razie przemoc i udział osób trzecich.
  • Do zdarzenia doszło w rejonie Walencji; nastoletnie dzieci znalazły rodziców i wezwały pomoc.
  • Media w Hiszpanii opisują hipotezy o nieszczęśliwym wypadku, m.in. o usterce technicznej jacuzzi lub oparach.

Do tragedii doszło w posiadłości w Cap Blanc, na terenie osiedla mieszkaniowego w Cullera, niedaleko Walencji. Około godz. 17 czasu lokalnego dwoje nastoletnich dzieci znalazło tam swoich rodziców i natychmiast wezwało służby. Wakacyjny pobyt rodziny w Hiszpanii w jednej chwili zamienił się w koszmar.

Początkowo sprawą zajęli się śledczy z wydziału zabójstw. Policja sprawdzała, czy para mogła zostać zamordowana. Z czasem wykluczono jednak udział osób trzecich. Teraz sprawę bada Guardia Civil, która próbuje ustalić, co dokładnie wydarzyło się w posiadłości.

Sprawa odbiła się szerokim echem także w Irlandii, skąd pochodziła para. Irlandzkie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że wie o tragedii i pozostaje w kontakcie z odpowiednimi służbami. Resort zapewnił również rodzinie zmarłych wsparcie konsularne.


WIDEO
Udawali klientów bazaru. Zabrali portfel 90-latce


Resort jest świadomy tej sprawy i zapewnia pomoc konsularną w przypadku obywatela Irlandii, którego dotyczy zdarzenie. Jak w każdej sprawie konsularnej, resort nie komentuje szczegółów indywidualnych przypadków - przekazał rzecznik w informacji dla "Irish Mirror".

Jakie hipotezy badają śledczy w Hiszpanii

Według hiszpańskich mediów zakończono już sekcję zwłok. Śledczy wykluczyli celowe działanie, dlatego teraz skupiają się na tym, co mogło doprowadzić do śmierci małżeństwa. Jedna z hipotez zakłada awarię jacuzzi. Według tej wersji Patrick Tobin miał zostać porażony prądem w wodzie, a jego żona miała wejść do jacuzzi, próbując mu pomóc.

Śledczy biorą pod uwagę także inną możliwość. Małżeństwo mogło zatruć się gazem wydobywającym się z wanny z hydromasażem. W tym czasie bliscy rodziny ruszyli z Monaghan do Hiszpanii, by zająć się nastoletnimi dziećmi pary. Dla nich wiadomość o tragedii była ogromnym wstrząsem.

Śmierć małżeństwa poruszyła również mieszkańców Castleblayney w hrabstwie Monaghan, skąd pochodziła rodzina. Wiele osób znało i szanowało bliskich zmarłych.

Rodzina McArdle jest dobrze znana i darzona dużym szacunkiem. To straszna tragedia. Wszyscy są zdruzgotani - powiedział jeden z mieszkańców w rozmowie z "Irish Mirror".
Wybrane dla Ciebie